JAK TO SIĘ ROBI: KRAWATY PUŁKOWE – KLUBOWE – AKADEMICKIE

[Przeczytanie tekstu zajmie: 9 minut(y)]

 

Mężczyzna noszący krawat w kolorach pułku, klubu, uczelni czy jej wydziału — oświadcza światu, że przynależy do tej konkretnej instytucji, a nawet bardziej — do konkretnej klasy, czy środowiska. Jest tak przynajmniej w Anglii, gdzie, jak się przyjmuje, takie krawaty powstały” — pisze Bernhard Roetzel lapidarnie charakteryzując istotę krawatów tego typu.

Słowa Christophera Sellsa, którego rodzinna firma produkuje krawaty pułkowe i klubowe od ponad 70 lat to wręcz hołd oddany temu elementowi garderoby dżentelmena:
“Krawaty pułkowe  nie powstały, aby oddawać się próżności przed lustrem w łazience po porannym goleniu. W Wielkiej Brytanii krawat w paski, który nie jest krawatem pułkowym, jest krawatem ukończonej szkoły, albo klubu, do którego się należy albo uniwersytetu. Żaden szanujący się wytwórca w Wielkiej Brytanii nie promowałby krawata w paski jako fajnej rzeczy do noszenia dla siebie samej. Od pierwszego dnia w szkole dowiadujemy się, że ta rzecz na naszych szyjach nie służy dekoracji, ale definiuje nas, wobec innych i wobec nas samych. Czyni z nas członka grupy — na dobre i na złe. Dorastamy w tej świadomości, aby w dorosłym życiu już zawsze dostrzegać pojawienie się krawata na szyi gwiazdy sportu, przekupnego polityka, potężnego przemysłowca czy weekendowego gracza w krykieta, a przede wszystkim — co roku pod ponurym listopadowym niebem, na mężczyznach młodych, starych lub niewiarygodnie starożytnych podczas parady z okazji końca Wielkiej Wojny”.

GENEZA

Idea krawata określanego w krajach anglosaskich jako “pułkowy” (regimental tie), które w tym tekście będę określał jako “klubowy”, rzeczywiście narodziła się w Anglii, choć nie w kręgach wojskowych, ale — uniwersyteckich. Jak głosi legenda, miejscem narodzin krawatów klubowych był Uniwersytet Oksfordzki. W 1880 r. studenci kolegium Exeter po raz pierwszy zdjęli pasiaste taśmy swoich kapeluszy i zawiązali je wokół szyi, aby w ten sposób zademonstrować swoją jedność. Z Uniwersytetu idea krawata w barwach klubu czy pułku, z powtarzającym się wzorem złożonym z ukośnych pasów w barwach danej instytucji — trafiła do ekskluzywnych klubów towarzyskich (kolejny wynalazek Brytyjczyków, o którym jeszcze kiedyś napiszę) oraz do brytyjskiej armii (gdzie nota bene narodziny zwyczaju odróżniających się barw pułkowych datuje się na 1685 rok, kiedy podczas uroczystości koronacyjnych króla Jakuba II Stuarta każdy z 3 szwadronów kawalerzystów gwardii przyozdobił mundury wstążką w innym kolorze). 

ZASADY NOSZENIA

Krawatów klubowych nie powinno się nosić na zebrania klubowe czy zjazdy absolwentów uczelni, bo prowadzi to do raczej komicznej (a przy tym mało eleganckiej) sytuacji, w której wszyscy obecni mężczyźni jako członkowie tego samego klubu, pułku, czy absolwenci tej samej uczelni — mają takie same krawaty. Są miłośnicy mody, którzy twierdzą nawet, że noszenie krawatów klubowych jest dowodem braku stylu czy smaku. Nawet oni (zdradzając, że nie o brak smaku i stylu tutaj chodzi) — robią jednak wyjątek dla krawatów w barwach najbardziej ekskluzywnych instytucji, jak Garrick Club, krawat szkoły Eton oraz Marylebone Cricket Club (MCC).

Aktor Roy Dotrice, członek Garrick Club w krawacie klubowym. [źródło: Wikipedia, autor: soldier2005 / licencja: CC BY-SA]. Krawat Garrick Club założonego w 1831 r. jest w kolorach łososiowo-ogórkowym.

Większość krawatów klubowych można kupić lub zamówić w posiadającej w tej dziedzinie bardzo długie tradycje firmie Benson & Clegg. Krawaty Garrick Club i MCC wykonywane są tylko na zamówienie samych klubów i dystrybuowane przez nie wśród członków (co oczywiście nie wyklucza istnienia falsyfikatów).

Embed from Getty Images

Diuk Edynburga, Filip Mountbatten w charakterystycznym krawacie klubu Marylebone Cricket Club w barwach musztardowej żółci i pomarańczy lub jak twierdzi się żartobliwie: w kolorze jajecznicy i boczku. Obecnie przyjęcie w charakterze “Out-Match Member” czyli Członka-Nie-Zawodnika do tego jednego z najbardziej prestiżowych klubów towarzyskich (i klubów krykieta) na świecie, założonego w 1787 r., poza innymi wymogami formalnymi, wymaga odczekania określonego czasu w kolejce chętnych. Czas ten pomimo na pozór wysokiego progu liczebnego członków (nie więcej niż 18.000) jest bardzo długi i wynosi od 18 do 25 lat.

Czy są jakieś specjalne zasady dotyczące noszenia krawatów klubowych? Oczywista odpowiedź na to pytanie brzmi: “są one zastrzeżone dla członków klubu” (weteranów pułku, absolwentów szkoły). Dzisiaj nie jest to już ścisła odpowiedź. Po pierwsze — krawaty klubowe są z jednej strony oznaką prestiżu, co sprawia, że wielu mężczyzn ulega krawatowemu snobizmowi i nosi je pomimo braku formalnych związków z symbolizowaną przez te akcesoria instytucją. Po drugie — wiele krawatów klubowych ze względu na wyjątkowo udane połączenie kolorów tworzy po prostu bardzo wysmakowaną i estetyczną kompozycję, co w połączeniu z (najczęściej prawdziwą, a czasem udawaną) ignorancją noszących je panów sprawiło, że weszły do kanonu tradycyjnej mody męskiej. Do najbardziej popularnych krawatów pułkowych noszonych przez mężczyzn na całym świecie można zaliczyć krawaty w barwach:  brytyjskiej Marynarki Wojennej (Royal Navy), Highland Brigade,  Brigade of Guards, czyli Royal Scots (Royal Regiment). Większość z ich posiadaczy pewnie nie zdaje sobie nawet sprawy, że nosi pod szyją barwy konkretnego brytyjskiego pułku. Poniżej przykłady z oferty firmy Benson & Clegg:

Krawat Royal Navy (Benson & Clegg)
Highland Brigade (Benson & Clegg)
Royal Scots (Royal Regiment) (Benson & Clegg)

Sławnym miłośnikiem krawatów pułkowych i klubowych był Q czyli Kwatermistrz (Quartermaster) z filmów o Jamesie Bondzie, którego pamiętną kreację stworzył Desmond Llewelyn. Większość misji Bonda rozpoczynała się od wizyty w tajnym laboratorium MI5, w którym Q prezentował Agentowi 007 najnowsze gadżety szpiegowskie. Rozpoznanie wzorów noszonych przez Q w kolejnych filmach serii bondowskiej jest doskonałym testem wiedzy o krawatach klubowych i pułkowych.

W krawacie Brigade of Guards Q pojawił się m.in. w filmie “From Russia with Love” (1963) i “The Spy Who Loved Me” (1977)

 

 

W filmie “Moonraker” (1979)  i “Goldfinger” (1964) Q pojawił się w krawacie klubu The Old Radleian Golf Club.

 

 

W filmie “The World Is Not Enough” (1999) — ostatnim, w którym w rolę Q wcielił się Desmond Llewelyn, widzimy go w krawacie Royal Welch Fusiliers — czyli Królewskich Walijskich Fizylierów — frontowego pułku piechoty, w którym Llewelyn służył w czasie II wojny światowej.

Noszenie krawata w barwach instytucji, do której się nie należy, to kwestia decyzji każdego mężczyzny. Poza Wielką Brytanią, czy szerzej — obszarem krajów anglosaskich — taka uzurpacja nie powinna przysporzyć nosicielowi żadnych kłopotów czy nieprzyjemności. Co innego jeżeli mówimy np. o spotkaniu dyplomatycznym, czy  negocjacjach biznesowych z osobą, która jest członkiem klubu, którego krawat akurat założyliśmy. Noszenie bezprawnie krawata klubowego, uniwersyteckiego, a szczególnie — pułkowego —  na terytorium Wielkiej Brytanii wiąże się z największym ryzykiem poniesienia nieprzyjemnych konsekwencji towarzyskich. O zażegnanym w porę małym skandalu dyplomatycznym z udziałem ambasadora Republiki Federalnej Niemiec, który w latach 60. XX w. pojawił się w Londynie w krawacie szkoły Eton na spotkaniu z prawdziwym etończykiem pisze w swojej książce Adam Granville[1]Dziękuję p. Adamowi Granville’owi za przekazanie mi szczegółowych informacji o tym zdarzeniu.. Trudno jest wyrokować o prawdziwości opowieści o zrywaniu uzurpatorom krawatów pułkowych na ulicach brytyjskich miast, czy zmuszania do ich natychmiastowego zdjęcia — ale lepiej nie ryzykować sprawdzenia tego na własnej skórze, czy raczej — własnym krawacie.

Krawaty pułkowe w USA spopularyzował po I wojnie światowej przyszły król Edward VIII — ówczesny celebryta i ikona męskiego stylu – który w 1919 r. odbył słynny objazd po Stanach Zjednoczonych. Jego zdjęcia w krawacie Brigade of Guards obiegło media. Krawaty pułkowe, szkolne i klubowe stały się wyjątkowo popularne w USA po II wojnie światowej. Co ciekawe — często mają odwrócony w porównaniu do oryginału kierunek zwrotu pasów. Nie wynika to jednak — jak utrzymują niektórzy — z kurtuazyjnego gestu Amerykanów wobec Brytyjczyków i chęci uniknięcia oskarżenia o uzurpację, a jedynie odmiennego w USA sposobu krojenia materiału przez krojczych w zakładach krawieckich wykonujących krawaty. Na kontynencie amerykańskim próbowano zaszczepić zwyczaj krawatów uczelnianych — z nikłym powodzeniem. O ile liczne amerykańskie uczelnie, szczególnie należące do prestiżowej Ligi Bluszczowej, przyjęły w okresie międzywojennym i zaraz po wojnie swoje wzory krawatów, szanujące istniejące wzory brytyjskie oraz odmienne w kolorystyce, o tyle zwyczaj ich zakładania wydaje się być już miniony. Obecna oferta krawatowa amerykańskich uczelni jest stworzona z myślą o turystach i innych klientach sklepów z pamiątkami. Wzory powstają przypadkowo (wykazują się często niskim poziomem estetycznym), nie są zatwierdzone przez władze uczelni i nie pełnią roli znanej z wysp brytyjskich.

Gregory Peck na okładce tygodnika “Life” w bardzo modnym krawacie pułkowym w amerykańskiej wersji. Wydanie z grudnia 1947 r.

KRAWATY KLUBOWE W POLSCE

Czy krawaty klubowe są więc zastrzeżone dla Brytyjczyków i należy się z tym smutnym faktem pokornie pogodzić? Na szczęście nie — a moda na krawaty klubowe zawitała także do Polski. Nie przyjęła się nigdy w wojsku, nad czym należy ubolewać. Próby podejmowane w tej mierze to wyjątki nie potwierdzające reguły (krawat elitarnej 11 Lubuskiej Dywizji Kawalerii Pancernej im. Króla Jana III Sobieskiego jest na dodatek przykładem nieudanego naśladowania brytyjskich wzorów). Podatny grunt idea krawatów klubowych znalazła w przypadku uczelni. Brak warunków do funkcjonowania w okresie PRL prestiżowych  klubów gentlemana wpłynął na brak polskich krawatów klubowych. Współcześnie lukę tę powoli wypełniają zaszczepione na polskim gruncie kluby w stylu anglosaskim, a także korporacje akademickie, których metryka przekracza nierzadko 100 lat.  Praktyka krawatów klubowych (akademickich, szkolnych, wojskowych) przybrała w Polsce dwie formy. Pierwsza — poprawna, ale niezwykle rzadko spotykana — polega na projektowaniu krawatów klubowych wedle brytyjskich wzorców, ale z użyciem oryginalnych, nieużywanych przez żadną inną instytucję kombinacji barw. Druga — na ogół niezbyt udana i najpopularniejsza — to połączenie idei krawatu klubowego z nieumiejętną jej realizacją. Efektem są krawaty z jednym pasem, często przeładowane treścią — np. z dodaniem dużego znaku firmowego, czy loga uczelni lub firmy.

Krawat elitarnej “Czarnej Dywizji”. Cenna i wartościowa inicjatywa, nieudana realizacja.

Zupełnym nieporozumieniem jest używane takich krawatów jako elementu stroju służbowego. Noszenie krawata w barwach organizacji, firmy, czy uczelni na jej terenie czy w sytuacjach służbowych nawiązuje do liberii, czyli stroju służących. Gentleman (najczęściej weteran czy emerytowany wojskowy) założy krawat pułkowy przy okazjach i na imprezach zewnętrznych. Wyjątek należy uczynić dla imprez masowych, kiedy zbierają się absolwenci różnych wydziałów tej samej uczelni i zakładają odmienne krawaty wydziałów i kolegiów, albo na zjazd kombatantów weterani z różnych pułków założą barwy własnej formacji. Wyjątkiem będą także krawaty w barwach szkoły noszone przez uczniów elitarnych (lub pragnących za takie uchodzić) szkół prywatnych. W tym przypadku chodzi o zaszczepienie od najmłodszych lat szacunku dla symboli szkoły i w ten sposób wytworzenie związków emocjonalnych, sentymentu, lojalności i więzi.

Polskie krawaty firmowe i akademickie są często wykonane z materiałów sztucznych — dla potanienia kosztów produkcji i ceny sprzedaży, co dodatkowo obniża ich rangę i jakość. Wzory i kształt takich krawatów nierzadko pozostawiają wiele do życzenia.  Najgorszym pomysłem jest umieszczenie na krawacie napisów ogłaszających ważne wydarzenie, rocznicę czy datę założenia firmy lub uczelni.

LICZNE ZALETY KRAWATÓW UCZELNIANYCH

Krawat uczelniany — pod warunkiem jego dobrego zaprojektowania (elegancja oparta na umiarze, dochowanie wierności wzorcowej idei naprzemiennych pasów w 2-3 kolorach, ewentualnie usianie jednokolorowego krawata miniaturkami znaku instytucji, byle z umiarem) w połączeniu z wykonaniem z dobrej jakości materiału (jak jedwab lub wełna), jest doskonałym materiałem promocyjnym uczelni lub wydziału. Może być prezentem dla absolwenta podarowanym przez krewnych, ale także — przez władze uczelni czy przez władze organizacji absolwentów.

Krawat London School of Economics, wersja pasiasta i z herbami uczelni. [źródło: Schiffer Publishing]
Krawat Balliol College, jednego z kolegium Uniwersytetu Oksfordzkiego (zał. 1263 r.) (Benson & Clegg)
Krawat Trinity College (Uniwersytet Oksfordzki), zał. 1555 r. (Benson & Clegg)
Krawat Uniwersytetu Oksfordzkiego, wersja pasiasta (Benson & Clegg)

 

Krawat Uniwersytetu Oksfordzkiego (wersja z herbami uczelni) (Benson & Clegg)

Dwie wersje krawata najstarszego polskiego bractwa akademickiego (korporacji akademickiej) Konwent Polonia, ząłożonej w 1828 r. Zgodnie z zasadami, krawat z barwami korporacji (amarantowo-błękitno-białe) może nosić tylko pełnoprawny członek. Kandydaci mają prawa do noszenia krawata tylko z emblematem (tzw. cyrklem) korporacji.

Wybitny absolwent w krawacie uczelni podczas konferencji, targów handlowych, oficjalnych uroczystości państwowych czy imprezy towarzyskiej, kulturalnej albo innego ważnego wydarzenia — to świetna promocja dla szkoły, a także element więzi łączący absolwenta z jego uczelnią. Tych promocyjnych walorów nie da się przecenić. Najnowsze badania dowodzą, że absolwent, który pragnie i jest w stanie zamanifestować dumę i przynależność do swojej Almae Matris najlepiej świadczy o poziomie i randze uczelni, jest jej żywą reklamą, a przy tym jest bardziej skłonny do angażowania się w jej funkcjonowanie — od włączania się w prace organizacji absolwenckich, po datki finansowe służące wsparciu rozwoju wydziału lub uczelni i umocnieniu jej pozycji w środowisku akademickim.

Krawat jest wszakże — jak twierdził Honoriusz Balzac – “tym dla stroju mężczyzny, czym perfumy dla kobiety”.

Bibliografia:

  • F. Chaille, The Book of Ties. Paris – New York 1994.
  • A. Granville, Gentleman. Podręcznik dla klas wyższych. Olszanica 2019.
  • B. Roetzel, Gentleman. A Timeless Fashion. Tandem Verlag GmbH, 2004.
  • C. Sells, Ties of Distinction. Atglen 1998.
  • M. Spaiser, Q’s History Through Ties, Bond Suits, 7.9.2015.
  • N. Storey, History of Men’s Fashion. What the Well Dressed Man is Wearing. Barnsley 2010.

Przypisy:

Przypisy:
1 Dziękuję p. Adamowi Granville’owi za przekazanie mi szczegółowych informacji o tym zdarzeniu.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *