IN MARI VI(T)A TUA — CZYLI ZAGADKA “POMYLONEJ” DEWIZY UNIWERSYTETU GDAŃSKIEGO

[Przeczytanie tekstu zajmie: 8 minut(y)]

 

W 2010 r. ówczesny Dziekan Wydziału Prawa i Administracji wezwał mnie i powiedział, że z okazji 40-lecia naszego Wydziału ma zostać wybity medal okolicznościowy. Pomysł bardzo mi się spodobał — tradycja bicia medali okolicznościowych jest stara i szlachetna — ale nie rozumiałem dlaczego sam Dziekan postanowił mnie o tym poinformować. Szybko okazało się, że zorganizowaniem całego przedsięwzięcia — od znalezienia projektanta, przez projekt, po wykonanie — mam się zająć… ja. Czasu zostało bardzo niewiele, a przeszkód biurokratyczno-prawnych do pokonania było sporo (czego wtedy jeszcze nie wiedziałem). Ostatecznie wszystko zakończyło się dobrze. Medal wg projektu Dobrochny Surajewskiej, wielokrotnie nagradzanej projektantki, został wybity na czas, przez Mennicę Państwową. Wyobraża na awersie element staro-gdański — Temidę ze Złotej Bramy, na rewersie — budynek Wydziału otwarty w 2002 r. W czasie uroczystych obchodów 40-lecia zorganizowanych w Filharmonii Bałtyckiej, Dziekan wręczył wszystkim pracownikom Wydziału egzemplarze medalu.

Medal wybity z okazji 40-lecia Wydziału Prawa i Administracji UG. Proj. Dobrochna Surajewska. Data emisji: 2010. Awers i rewers.

Poszukując inspiracji do projektu medalu natrafiłem na medal wybity w 1970 r. z okazji założenia Uniwersytetu Gdańskiego. Jego autorem był Wiktor Tołkin (1922-2013), rzeźbiarz i architekt. Ku mojemu zaskoczeniu widnieje na nim dewiza o treści “IN MARI VITA TUA” (“Z morza życie twoje”).

Medal wybity z okazji założenia Uniwersytetu Gdańskiego. Projekt: Wiktor Tołkin, 1970 r. [awers i rewers]

Kolejny medal UG, do którego dotarłem, odlany w 1980 r. (10-lecie UG), również posługiwał się dewizą w brzmieniu: “In mari VITA tua”.

Medal odlany w 1980 r. z okazji 10-lecia Uniwersytetu Gdańskiego. Obok dewizy — nazwy 7 ówczesnych wydziałów UG. Projekt Gertrudy Kuziemskiej-Wielopolskiej [na zdjęciu: rewers]. Nadal dewizą jest: “In mari vita tua”.

Tymczasem, wszystkie oficjalne dokumenty, druki i materiały promocyjne Uniwersytetu Gdańskiego w 2010 r. głosiły, że motto naszej Alma Mater to “In mari VIA tua” (“W morzu twoja droga”). Każde Vita (życie) ma swoją Via (drogę), ale to zupełnie inne słowa i zupełnie inne dewizy.

Element nagłówka oficjalnego listownika Uniwersytetu Gdańskiego (pocz. XXI w., autor nieznany). Zmieniona dewiza brzmi: “In mari via tua”.

Rozpocząłem wówczas moje małe śledztwo.

Odpowiedzi nie odnalazłem w lakonicznej treści rozporządzenia Rady Ministrów z 20 marca 1970 r. w sprawie utworzenia Uniwersytetu Gdańskiego, która nie wspomina nic o dewizie[1]Rozporządzenie Rady Ministrów z dnia 20 marca 1970 r. w sprawie utworzenia Uniwersytetu Gdańskiego (Dz. U. z 1970 r., nr 6, poz. 49. Najstarsza wersja Statutu UG do której udało mi się dotrzeć — z 1991 r. w wersji tekstu jednolitego z 2005 r. — stanowi natomiast (§ 1 pkt 3), że: “Dewizą Uniwersytetu Gdańskiego jest in mari via tua”[2]Uchwała nr 67/05 Senatu Uniwersytetu Gdańskiego z dnia 23 czerwca 2005 roku w sprawie ogłoszenia jednolitego tekstu Statutu Uniwersytetu Gdańskiego z 1 września 1991 r.. Już wówczas (2005 r.) nie sposób spotkać dewizy w wersji widniejącej na medalach z 1970 i 1980 r.  Nie udało mi się ustalić kiedy, w jaki sposób i dlaczego doszło do tej zmiany. Zacząłem się zastanawiać nad tym która wersja jest prawidłowa.

Za źródło dewizy “In mari via tua”, spotykanej w różnych zastosowaniach w kulturze europejskiej, uważa się psalm 77 (76) z Księgi Psalmów, pt. “Świetna przeszłość pociechą w niedoli”[3]Pismo święte Starego i Nowego Testamentu w przekładzie polskim W. O. Jakuba Wujka S. J., Wydawnictwo Apostolstwa Modlitwy, Kraków 1962:

14 Boże, w świętości droga twoja! Któryż bóg jest tak wielki, jak Bóg nasz?

15 Ty jesteś ten Bóg, który dziwy czyni, objawiłeś między narodami moc twoją.

16 Odkupiłeś ramieniem twoim lud twój, synów Jakuba i Józefa.

17 Ujrzały cię wody Boże, ujrzały cię wody i ulękły się i zadrżały głębiny.

18 Wielki był szum wód, obłoki głos wypuściły; ale i strzały twoje przelatują, głos gromu twego naokoło.

19 Błyskawice twoje okrąg ziemi oświecały, wzruszyła się i zatrzęsła się ziemia.

20 Na morzu jest droga twoja
i ścieżki twoje na wodach wielkich,
a śladów twoich znać nie będzie.

21 Prowadziłeś lud twój jak owce przez rękę Mojżesza i Aarona.

14 Deus in sancto via tua quis deus magnus sicut Deus noster

15 Tu es Deus qui facis mirabilia notam fecisti in populis virtutem tuam

16 Redemisti in brachio tuo populum tuum filios Iacob et Ioseph

17 Viderunt te aquae Deus viderunt te aquae et timuerunt et turbatae sunt abyssi

18 Multitudo sonitus aquarum vocem dederunt nubes etenim sagittae tuae transeunt

19 Vox tonitrui tui in rota inluxerunt coruscationes tuae orbi terrae commota est et contremuit terra

20 In mari via tua et semitae tuae in aquis multis et vestigia tua non cognoscentur

21 Deduxisti sicut oves populum tuum in manu Mosi et Aaron

Czy to możliwe, że źródłem dewizy Uniwersytetu Gdańskiego jest Biblia? Uczelnia jest usytuowana nad morzem i może poszczycić się bogatym i wybitnym dorobkiem naukowym związanym z morzem.  Treść sentencji doskonale więc pasuje do nadmorskiej instytucji naukowej. Czy jednak państwowy uniwersytet założony w okresie PRL, kiedy odwoływanie się przez instytucje państwowe do motywów religijnych było raczej wykluczone, mógł uzyskać dewizę o wyraźnie i świadomie biblijnej proweniencji? Zapewne nie. Czy wobec tego decyzja o przybraniu przez Uniwersytet Gdański zmodyfikowanej dewizy “In mari VITA tua” w początkach jego istnienia była wymuszona antyreligijnym kursem władz komunistycznych i poszukiwaniem motta, które nawiązując do morza nie kojarzyłoby się jednocześnie z Biblią?

Te spekulacje układają się w atrakcyjną historię. Mamy tutaj wątki złej władzy, która cenzuruje biblijną proweniencję dewizy młodego Uniwersytetu, mamy udaną próbę stworzenia wersji łudząco podobnej do pierwowzoru (a może od początku świadomy zabieg, by dewiza była inna?). Mamy wreszcie szczęśliwe zakończenie — przyjęcie przez uczelnię po 1989 r. nowej dewizy o morskiej, a do tego biblijnej  proweniencji.

Okazuje się, że opisana wyżej wersja wydarzeń, oparta na domysłach, nie ma nic wspólnego z prawdziwą historią, która jest jeszcze ciekawsza, a miejscami zaskakująca!

Wyjaśnienie sporej części tej zagadki zawdzięczamy Zygmuntowi Brockiemu (pracownikowi Instytutu Morskiego, który wszedł w skład badawczego Zespołu Onomastycznego w ramach Zakładu Języka Polskiego  UG[4]E. Rogowska-Cybulska, Zarys dziejów instytucjonalnych językoznawstwa polonistycznego w gdańskiej WSP i na UG [w:] Z dziejów językoznawstwa polonistycznego w Wyższej Szkole Pedagogicznej w … Continue reading). W 1978 r. opublikował on krótki artykuł  w “Roczniku Gdańskim”[5]Z. Brocki, Jak powstała maksyma “In mari vita tua”, “Rocznik Gdański”, 1978, T. XXXVIII, z. 1. Niełatwo go odnaleźć, szczególnie, że znajduje się w dziale “Dyskusje i polemiki”, a bibliografia, w której przypadkowo odnalazłem wzmiankę o nim — podaje błędny numer czasopisma.

Jak podaje Z. Brocki — sentencję “In mari via tua” dostrzegł dr Józef Borowik podczas wizyty w gospodzie we francuskiej wsi rybackiej Banyuls-sur-Mer, jeszcze przed wojną. Autor dowiedział się o tym od niego samego (dr Borowik zmarł w 1968 r.). Czekając na realizację zamówienia, przyjrzał się porcelanowej zastawie, na której widniała charakterystyczna latarnia morska i wspomniana sentencja. Ten znak tak przypadł do gustu dr. Borowikowi, że postanowił uczynić go godłem Instytutu Bałtyckiego, którego był dyrektorem. Burzliwa historia Instytutu zasługuje na osobny opis. Tutaj wspomnę tylko, że powstał w 1926 r. w Toruniu. Jego pierwszym dyrektorem był Józef Wybicki, starosta pomorski i potomek autora hymnu narodowego. W okresie międzywojennym Instytut otworzył jeden oddział — w Gdyni. Już w grudniu 1927 r. funkcję dyrektora objął dr Józef Borowik, który kierował nim aż do 1950 r. Po likwidacji przez niemieckich okupantów, Instytut działał w konspiracji, a po wojnie został oficjalnie zreaktywowany z siedzibą w Bydgoszczy. Wkrótce przeniesiony do Sopotu, od 1948 r. działał w Gdańsku. Na krótko włączony w struktury Instytutu Zachodniego, w 1958 odzyskał samodzielność. Od 2002 r. działa przy Wydziale Nauk Społecznych UG.

Informację o genezie znaku Instytutu Bałtyckiego potwierdza w swojej książce wdowa po naszym bohaterze, Maria Boduszyńska-Borowikowa. Zgodnie z jej słowami, dr J. Borowik w 1929 r. we francuskiej gospodzie dostrzegł znak wyobrażający “latarnię morską na skale sterczącej wśród toni […] wzdłuż górnej i dolnej krawędzi znaczka biegł łaciński napis «In mari via tua». Nie zastanawiając się długo położył bibułkową serwetkę na brzegu talerza i starannie skopiował rysunek”[6]M. Boduszyńska-Borowikowa, Życie jak płomień. O życiu i pracach Józefa Borowika, Gdańsk 1972, s. 150. Udoskonalony przez grafika rysunek już od następnego roku zaczął pojawiać się na wszystkich publikacjach Instytutu  jako sygnet wydawniczy. Pierwszy raz — na dziele samego J. Borowika pt. “Dziesięć lat polskiego rybołówstwa morskiego  (1920-1930)”. Odnalazłem tę publikację w zasobach Bałtyckiej Biblioteki Cyfrowej. Widzimy latarnię na skale, bałwany fal i dobrze nam znaną sentencję.

Dalsza część tej historii jest wręcz anegdotyczna. Książka p. Marii Boduszyńskiej-Borowikowej trafiła do opracowania redakcyjnego w 1972 r. W jego trakcie redaktorzy odbyli rozmowę z osobą z kręgów nowopowstałego Uniwersytetu Gdańskiego, która stwierdziła, że na medalu wybitym w 1970 r. z okazji powstania UG celowo umieszczono dewizę… Instytutu Bałtyckiego: “In mari VITA tua”. Uczelnię od jej powstania określano jako “uniwersytet morski” i podkreślano jej związki z morzem. Sentencja z godła Instytutu doskonale nadawała się na dewizę Uniwersytetu. Niestety, błędnie ją odczytano i w tej wersji (In mari vita tua) używano odtąd w czasie uroczystości akademickich. Z czasem stała się oficjalną dewizą uczelni. Redaktorzy po tej rozmowie uznali, że autorka pomyliła się, więc poprawili odpowiednie fragmenty jej książki, korygując sentencję na wersję, która widniała na medalu UG z 1970 r. Maria Borowikowa czytając maszynopis w czasie korekty autorskiej przywróciła pierwotną, prawidłową wersję hasła informując o tym redakcję. Taka, poprawna wersja widnieje w książce, którą opublikowano w 1972 r.

Okazuje się więc, że bez wątpienia dewiza Uniwersytetu Gdańskiego nie została wymyślona celowo dla uczelni, ale miała nawiązywać do dewizy Instytutu Bałtyckiego. Niestety… została błędnie odczytana przez kogoś, kto o tej dewizie decydował u zarania dziejów uczelni. Hasło “In mari vita tua” powstało więc przez pomyłkę!

Medal z okazji 50-lecia Instytutu Bałtyckiego, Projekt: Barbara Lis-Romańczyk, 1976 [rewers]
Powróćmy jednak do dr. Borowika siedzącego w rybackiej gospodzie we Francji końca lat 20. XX w. Dlaczego na zastawie znalazło się tak oryginalne hasło? Na to pytanie nie odpowiada ani Z. Brocki (który żałuje w swoim tekście, że nie zapytał J. Borowika, czy ten wiedział, że sentencja ma biblijną proweniencję), ani wdowa po dyrektorze Instytutu w swojej książce. A jednak udało mi się znaleźć odpowiedź!
Postanowiłem sprawdzić jaki herb ma miejscowość Banyuls-sur-Mer. Moi czytelnicy na pewno wyobrażają sobie radość kiedy dotarłem do tej informacji i moim oczom ukazał się taki rysunek:
Herb Banyuls-sur-Mer [źródło: https://www.les-pyrenees-orientales.com/Villages/BanyulsSurMer.php]

Godło wyobrażone na zastawie w miejscowej gospodzie nawiązywało do herbu miasta i widniejącej w tarczy dewizy! Okazuje się, że przybyło do nas z dalekiej Oksytanii, na południowym skraju Francji. Banyuls-sur-Mer leży podobnie jak Gdańsk nad morzem, tyle że Śródziemnym.

Zagadką pozostaje wciąż dlaczego i kiedy doszło do zmiany dewizy UG na obecną wersję — można powiedzieć: “prawidłową” — bo zgodną z intencją inicjatora i nawiązującą do przedwojennego znaku Instytut Bałtyckiego, dzięki czemu dewiza (od)zyskała ciekawą i (po)morską genezę. Mam wielką nadzieję, że nie była to kolejna bezrefleksyjna pomyłka przy przepisywaniu tekstu (co stanowiłoby nie lada gratkę i humorystyczny akcent w postaci poprawy dawnego błędu w wyniku… nowego błędu), ale że był to zabieg świadomy. Osoba, która o tym zdecydowała zasługuje na wyróżnienie — bo za jej sprawą doszło do korekty historycznego błędu. Będę dalej poszukiwał prawdziwej odpowiedzi. Wszystkich, którzy mogą pomóc w jej odnalezieniu – proszę o kontakt.

Przypisy:

Przypisy:
1 Rozporządzenie Rady Ministrów z dnia 20 marca 1970 r. w sprawie utworzenia Uniwersytetu Gdańskiego (Dz. U. z 1970 r., nr 6, poz. 49
2 Uchwała nr 67/05 Senatu Uniwersytetu Gdańskiego z dnia 23 czerwca 2005 roku w sprawie ogłoszenia jednolitego tekstu Statutu Uniwersytetu Gdańskiego z 1 września 1991 r.
3 Pismo święte Starego i Nowego Testamentu w przekładzie polskim W. O. Jakuba Wujka S. J., Wydawnictwo Apostolstwa Modlitwy, Kraków 1962
4 E. Rogowska-Cybulska, Zarys dziejów instytucjonalnych językoznawstwa polonistycznego w gdańskiej WSP i na UG [w:] Z dziejów językoznawstwa polonistycznego w Wyższej Szkole Pedagogicznej w Gdańsku i na Uniwersytecie Gdańskim (1947–2005), pod red. J. Maćkiewicz, E. Rogowskiej-Cybulskiej i J. Tredera, Gdańsk 2006, s. 11–35.
5 Z. Brocki, Jak powstała maksyma “In mari vita tua”, “Rocznik Gdański”, 1978, T. XXXVIII, z. 1
6 M. Boduszyńska-Borowikowa, Życie jak płomień. O życiu i pracach Józefa Borowika, Gdańsk 1972, s. 150

6 thoughts on “IN MARI VI(T)A TUA — CZYLI ZAGADKA “POMYLONEJ” DEWIZY UNIWERSYTETU GDAŃSKIEGO”

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *