Wypatrzyłem ją miesiąc temu w nowojorskiej księgarni i kupiłem wzbudzając zdziwienie kolegów: “przecież mogłeś kupić na Amazonie” (wiadomo – ciężar walizki ma swój limit). Był tylko jeden egzemplarz – spoglądał z półki jakby czekał na mnie. Kilka dni temu skończyłem lekturę i cieszę się, że ją kupiłem. Szczerze polecam przede wszystkim pasjonatom ziemiańsko-szlacheckiej historii najnowszej.
