Przechlewo leży w powiecie człuchowskim i jest stolicą gminy. Historia wsi sięga co najmniej XIV w. Według opisów w literaturze w miejscowym, sztachulcowym kościele pw. św. Anny, zbudowanym w 1725 r. na miejscu starszej świątyni, która spłonęła w 1714 r. miałem znaleźć płytę nagrobną Prądzyńskich – właścicieli pobliskiej Dąbrowy Człuchowskiej.

Płytę znalazłem bez trudu w posadzce nawy głównej kościoła — ale co to za herb? Na pewno żadna ze znanych odmian herbu własnego Prądzyńskich.

Płyta epitafijna jest w bardzo złym stanie, w większości mocno zatarta. Nie widać co znajduje się w tarczy. Nie zachowały się żadne napisy. Ledwie rozpoznawalny jest wyłącznie klejnot herbu, a raczej jego obrys. Nie zmienia to faktu, że jest to bardzo ciekawy zabytek heraldyki szlacheckiej ponieważ taki herb nie został dotąd odnaleziony na żadnym innym zabytku.
Płyta kryje pochówek członków rodziny Prądzyńskich — właścicieli pobliskiej Dąbrowy Człuchowskiej. Kaszubska rodzina szlachecka Prądzyńskich wywodzi się z Prądzony — wsi leżącej na Gochach, dawniej w powiecie człuchowskim. Błąd Kacpra Niesieckiego spowodował, że powszechnie myli się kaszubską szlachtę Prądzyńskich herbu Księżyć z Prądzony z Prądzyńskimi herbu Grzymała z Prądzenia w Wielkopolsce — dawną, senatorską rodzinę szlachecką. Chyba najbardziej znanym przedstawicielem wielkopolskich Prądzyńskich był generał Ignacy Prądzyński, wódz powstania listopadowego [1]P. Pragert, Herbarz szlachty kaszubskiej. Tom II, Gdańsk 2007, s. 155, 158.
Wracając jednak do kaszubskich Prądzyńskich i ich herbu. Większość odmian herbu Ksieżyc używanego przez wzmiankowaną rodzinę ma w klejnocie pięć piór strusich. To częsty zabieg w polskiej heraldyce wynikający najczęściej z braku wiedzy autora danego herbarza czy zestawienia herbów. Jeżeli nie mieli wiedzy na temat klejnotu herbu, wstawiali tam pięć piór strusich. W przypadku zabytkowej płyty epitafijnej możemy mieć do czynienia z ciekawym świadectwem oryginalnego, poprawnego klejnotu, który przypomina trzy kwiaty na łodygach. To dość rzadko spotykany w heraldyce kaszubskiej motyw. Znawca heraldyki szlachty kaszubskiej Przemysław Pragert wskazuje tylko trzy takie herby (nie licząc ich odmian):





Czyżby więc w kościele w Przechlewie zachował się szczątkowo zabytek z nieznaną odmianą herbu Prądzyńskich — z takim właśnie klejnotem? (trzy kwiaty). To kolejna zagadka do rozwiązania, ale także smutny dowód zadeptywania zabytków. Epitafia na ściany!
[więcej] ⇒ ZABYTKI HERALDYKI SZLACHECKIEJ W PÓŁNOCNEJ POLSCE
Przypisy:
| ↑1 | P. Pragert, Herbarz szlachty kaszubskiej. Tom II, Gdańsk 2007, s. 155, 158 |
|---|