KRÓTKA HISTORIA K! LAUDA W KOWNIE ORAZ JEJ REAKTYWACJI (1928-2010)

Jan Daniluk, Prezes K!Lauda
Marcin M. Wiszowaty, Filister K!Polonia, filister h.c. K!Lauda

“Korporant”, 2010, nr 7

W tym roku do grona aktywnych polskich korporacji akademickich powróciła założona w Kownie w 1928 r., a  zreaktywowana w Gdańsku „Lauda” (co ciekawe, w 1924 r. w Krakowie powstała zupełnie inna „Lauda”, pierwotnie jako „Legia”. Z kolei w Warszawie – „Laudania”. Korporacji tych nic jednak nie łączy poza podobnymi nazwami). 5 lutego 2010 r. przyjęto pierwszych od 71 lat fuksów, a 12 czerwca 2010 r. ostatni członek przedwojennej Laudy filister Zbigniew Łukowski (coetus 1938) nałożył fuksom barwy. Nadzwyczajne Koło dokonało wyboru pierwszego po wojnie Prezydium. Pragniemy przybliżyć środowisku korporacyjnemu dzieje Laudy kowieńskiej i historię jej reaktywacji.

Przedwojenna Lauda czynnie funkcjonowała zaledwie 12 lat i 44 dni (jak skrzętnie obliczył fil. Konrad Łapin w niepublikowanym opracowaniu z 1989 r. pt. „Wstęga Laudy. Zarys historii polskiej korporacji na Litwie”). Pierwsze, nieśmiałe próby powołania do życia polskiej korporacji akademickiej na Kowieńszczyźnie miały miejsce już w 1923 r. Pomysł powołania na Uniwersytecie Litewskim w Kownie polskiej, męskiej korporacji akademickiej był żywo dyskutowany w 1925 r., przy okazji prac nad założeniem organizacji skupiającej ogół polskiej młodzieży akademickiej w Kownie. Ostatecznie przybrała ona kształt Zjednoczenia Polaków Studentów Uniwersytetu Litewskiego (ZPSUL). Korporacji akademickiej wówczas nie utworzono. Niepowodzenie to można tłumaczyć z jednej strony słabą popularyzacją wśród Polaków z Kowna idei ruchu korporacyjnego, kojarzonego z obcą, niemiecką tradycją. Z drugiej strony obawiano się stworzenia konkurencyjnej dla ZPSUL organizacji, o męskim charakterze, co groziło podziałem w środowisku polskiej młodzieży na Kowieńszczyźnie.

Pomysł powołania do życia korporacji, choć wówczas niezrealizowany, nie przepadł całkowicie. Dwa lata później grupa studentów, przy wsparciu i aprobacie żyjących na Kowieńszczyźnie filistrów K! Arkonia (przede wszystkim fil. Stanisława Brzozowskiego, fil. Konstantego Plater-Zyberka oraz fil. Stanisława Montwiłła) rozpoczęła prace nad założeniem nowej organizacji. W efekcie już w grudniu 1927 r. udało się przygotować statut, który przekazano senatowi uczelni do zatwierdzenia. W niewyjaśnionych okolicznościach projekt statutu zaginął w kancelarii uniwersytetu, co zmusiło założycieli do ponowienia wniosku o rejestrację korporacji i oddaliło w czasie rozpoczęcie działalności. Ostatecznie Korporacja Akademicka Lauda została zatwierdzona przez Senat Uniwersytetu Litewskiego 3 maja 1928 r., nie bez trudności (prof. Michał Römer wspominał, że o sukcesie zadecydowała nieobecność członka senatu zwalczającego ideę powołania polskiej korporacji). Tę datę uznano za dzień założenia Laudy i jej datę starszeństwa. Zaskakującym zbiegiem okoliczności K! Lauda została tym samym założona równo sto lat po powstaniu najstarszej polskiej korporacji akademickiej – Konwentu Polonia. Jak pokazała historia, dzieje Laudan wielokrotnie krzyżowały się z drogami Polonusów, znacząco wpływając na rozwój i działalność kowieńskiej korporacji.

Ukoronowaniem prac nad powstaniem K! Lauda był zjazd założycielski zorganizowany 17 czerwca 1928 r. Barwy z rąk filistrów Arkonii otrzymało 5 barwiarzy Laudy. Wybrano pierwsze Prezydium w składzie: kol. Władysław Stomma (Prezes), kol. Stanisław Mikulicz-Radecki (Wiceprezes), kol. Czesław Galiński (Sekretarz) Nadano honorowe prawa filisterskie filistrom Arkonii zamieszkałym na Kowieńszczyźnie. Wręczono barwiarskie dekle i bandy. Dzień później przyjęto trzech pierwszych fuksów.

K! Lauda powstała z inspiracji i przy wydatnej pomocy filistrów Arkonii. Ślady arkońskiej tradycji widać nie tylko w barwach, które przyjęła Lauda (granat – biel – czerwień) czy melodiach pieśni, lecz także, a może przede wszystkim w comment wzorowanym na arkońskim (z czasem, stopniowo modyfikowanym) i regulaminach wypracowanych przez K! Arkonia. Choć nie jest znana treść pierwszego statutu ani deklaracji ideowej, dzięki pośrednim wzmiankom można z dużą dozą prawdopodobieństwa uznać, że i te dokumenty były inspirowane odpowiednimi opracowaniami arkońskimi. Już jesienią 1928 r. delegacja Laudy odwiedziła kwaterę Arkonii w Warszawie, gdzie doszło do podpisania umowy o przyjaźni, na mocy której Laudanie w Warszawie i Arkoni w Kownie mieli prawo do udziału w życiu obu korporacji na prawach członków. W 1929 r. Laudanie gościli na zaproszenie Arkonii w zamkniętym komerszu 50-lecia korporacji. Filistrzy Arkonii zamieszkujący na Kowieńszczyźnie otrzymali prawa honorowych filistrów Laudy.

Herb korporacji Lauda. (mal. Tomasz Kucharski, olej na desce, 2008).

Lauda, jak każda korporacja przyjęła własną symbolikę. Barwy: granatowa, biała i czerwona symbolizowały odpowiednio: wierność ideałom, prawdę i braterstwo. Można je także tłumaczyć jako połączenie barw arkońskich i polskich, narodowych. Herb Laudy: w tarczy trójdzielnej w skos w polu pierwszym, granatowym, gwiazda sześciopromienna, złota. W polu drugim, białym – cyrkiel korporacyjny. W polu trzecim, czerwonym – klucz złoty. Nad hełmem z labrami i w złotej koronie, dwa skrzydła orle, białe. Pod tarczą, na taśmie granatowo-biało-czerwonej, dewiza: “Fraternitas et veritas” (Braterstwo i prawda). Laudański dekiel barwiarski i filisterski jest granatowy z biało-czerwonym otokiem. Na denku wyszyta jest 6-promienna gwiazda w cyrklem w środku. Pełny strój korporacyjny obejmuje zwyczajowo dekiel i stosowny do okoliczności typ bandy (codzienna, komerszowa, balowa) lub szarfę. Fuksi noszą jednobarwne granatowe dekle (z wyszyciem na denku) oraz bandy. Uproszczonym insygnium korporacyjnym jest tarczka – z barwami dla filistrów i barwiarzy lub granatowa fuksowska.

Korporacji Akademickiej Lauda nie można żadnym sposobem zaliczyć ani do największych, ani do najdłużej działających (w ciągu 12 lat czynnej działalności, do 1940 r. przyjęto 13 coetusów). Niemniej jednak Laudzie, dzięki stopniowemu rozwojowi i systematycznej pracy, wsparciu filistrów oraz wielkiemu zaangażowaniu młodych barwiarzy, udało się uzyskać status poważanej, prężnie działającej i skutecznie animującej życie Polaków na Litwie Kowieńskiej organizacji. Problemów jednak nie brakowało.

Jedną z podstawowych kwestii, którą należało uregulować jeszcze w trakcie formowania K! Lauda, był stosunek nowej korporacji do ZPSUL (od 1930 r. ZPSUWW, czyli Zjednoczenie Polaków Studentów Uniwersytetu Witolda Wielkiego; Zjednoczenie zmieniło nazwę w związku z przemianowaniem Uniwersytetu Litewskiego na Uniwersytet im. Witolda Wielkiego). Te same obawy, co poprzednio, nie bez podstaw odwołujące się do zagrożenia ewentualnego podziału polskiego środowiska akademickiego, udało się ostatecznie zażegnać poprzez uznanie przez K! Lauda wyłącznego prawa reprezentowania polskich studentów na uczelni przez ZPSUL (ZPSUWW), regulaminowego nałożenia obowiązku należenia wszystkich Laudan do ZPSUL i jednocześnie uzależnienia przyjmowania kolejnych kandydatów od ich członkostwa w ZPSUL. Dowodem ostatecznego przełamania nieufności był fakt, że pierwszą kwaterą K! Lauda stała się siedziba Zjednoczenia w budynku „Omegi” przy ul. Orzeszkowej 12 w Kownie. Laudanie regularnie zasiadali we władzach Związku. Kilkakrotnie Laudanin pełnił funkcję Prezesa ZPSUL (ZPSUWW).

Jak się jednak okazało, podziałów nie udało się uniknąć. Już w 1929 r. doszło w Kownie do założenia nowej polskiej korporacji „Antevia”, opozycyjnej wobec Laudy. Korporacja ta jednak zniknęła ze środowiska korporacyjnego już ok. 1930 r., w wyniku samorozwiązania. Bezpośrednim powodem rozwiązania Antevii była sprawa honorowa z Laudą. Nie są znane bliższe szczegóły sporu. Z zachowanej, spisanej relacji wynika, że Lauda in corpore wyzwała Antevię. Ta, rzekomo za namową ”wpływowych osób ze środowiska kowieńskiego” nie podjęła wyzwania. Jednoznacznie negatywna ocena tego kroku ze strony kowieńskiej Polonii zmusiła członków Antevii do rozwiązania zhańbionej korporacji.

Godne uwagi są kontakty z innymi korporacjami, które nawiązała K! Lauda już na początku swojej działalności. Pod koniec lat 20. XX w. w Kownie działały: jedna organizacja niemieckich studentów o charakterze korporacyjnym (Die Vereinigung der Deutschen Studenten in Litauen „Arminia”), jedna korporacja łotewska („Sidrabenia”), dwie żydowskie (korporacje „Yetaria” oraz „Jordania”) oraz co najmniej kilka litewskich. Oficjalne powiadomienie wspomnianych organizacji o fakcie powstania Laudy zostały przyjęte w zróżnicowany sposób. O ile wszystkie nielitewskie organizacje odpowiedziały z życzliwością, tylko jedna korporacja litewska „Fraternitas Juvenum” raczyła odpowiedzieć w przychylnym tonie. Pozostałe nie zareagowały, co było zapowiedzią późniejszego negatywnego, a wręcz wrogiego stosunku litewskich korporantów do K!Lauda.

Specyfika stosunków polsko-litewskich spowodowała, że stosunkowo przyjazne kontakty Laudanie nawiązali ze studentami niemieckimi (co w ówczesnym okresie było praktycznie niespotykane w innych ośrodkach, np. Gdańsku). Odwiedzano się wzajemnie na kwaterach, Laudanie gościli także licznie na balu korporacyjnym Arminii (1935 r.). W 1938 r. grupa Laudan odwiedziła Berlin. Młoda korporacja polska z Kowna utrzymywała przyjazne kontakty także z korporacjami spoza Litwy. Wśród nich, w pierwszej kolejności (co oczywiste) z korporacjami polskimi, w kraju i za granicą („Fraternitas Inflantica” z Łotwy i „Samogitia” z Wiednia i Pragi), ale także z rosyjskimi (męską „Ruthenią” i żeńską „Filiae Rutheniae”). Co ciekawe, kontakty z żeńską polską organizacją akademicką „Znicz” w Kownie (zbliżoną charakterem do korporacji), były bardzo ograniczone, a z czasem zupełnie zamarły, chociaż statut „Znicza” wzorowano na laudańskim, a inicjatywa powołania organizacji wyszła od filistrów i filistrowych Arkonii i Laudy. K!Lauda aktywnie zaangażowała się w prace nad budową środowiska korporacyjnego Polaków na Litwie. We wrześniu 1929 r., z inicjatywy K!Lauda odbył się Zjazd Przedstawicieli Korporacji Studentów-Polaków w Kownie. Członkowie “Laudy” oraz “Antevii” i “Samogitii” ustalili wówczas wzajemne relacje oraz obowiązek przynależności korporantów do Związku Polskiej Młodzieży Akademickiej Litwy.

Pierwsze lata działalności K! Lauda to nieustanny rozwój, tak liczebny, jak i organizacyjny. Rok akademicki 1927/28 korporacja kończyła posiadając 8 członków czynnych, następny  – już szesnastu. W 1929/1930 liczba ich wzrosła do osiemnastu (tak mały wzrost zapewne należy tłumaczyć rozłamem, z którego narodziła się wspomniana wyżej Antevia). W roku akademickim 1930/1931 Lauda posiadała już 14 barwiarzy, 8 fuksów, 27 filistrów honorowych oraz 2 rzeczywistych. Jednocześnie opracowywano nowe regulaminy, studiowano korporacyjne uzusy, wprowadzono w życie nowe przepisy (m.in. obowiązek przedstawiania Kole indeksów w celu kontroli postępów nauki Laudan). Warto w tym miejscu zaznaczyć fakt istotny dla tożsamości korporacyjnej Laudy. Przekazy źródłowe (przede wszystkim artykuł w Księdze 100-lecia K!Arkonia) prezentują Laudę jako korporację chrześcijańską, co rzekomo wykluczało uznawanie pojedynków. Przeczy temu nie tylko opisany wyżej i potwierdzony wypadek sprawy honorowej z K!Antevia, ale przede wszystkim relacje samych Laudan. Obowiązkowym elementem wychowania fuksowskiego było postępowanie honorowe. Każdy fuks na wzór arkoński deklarował przy przyjmowaniu do korporacji duelanctwo lub antyduelanctwo. W obu przypadkach Laudan obowiązywały zasady postępowania honorowego. Różne źródła podają, że obowiązującym w Laudzie kodeksem honorowym był kodeks W. Boziewicza lub kodeks „arkoński” Krzemieniewskiego i Zamoyskiego. Z informacji uzyskanych od filistrów coetusów 1937-1939 wynika, że wszyscy Laudanie deklarowali wówczas duelanctwo. Kwestia religii w korporacjach kresowych również nie była stawiana w sposób kategoryczny. Tematów religijnych nie poruszano ani w trakcie rozmów kandydackich, ani później. Wśród Laudan z całą pewnością byli niekatolicy i niechrześcijanie. Zachowywano tradycyjny szacunek dla odmienności światopoglądu religijnego, co nie wykluczało oficjalnego udziału Laudy w uroczystościach religijnych.

Najważniejszym wydarzeniem 1929 r. było przekazanie Laudzie sztandaru ufundowanego przez filistrów. Uroczystość odbyła się 17 listopada w gmachu Gimnazjum Polskiego w Kownie. Pamiątkę tego wydarzenia rokrocznie obchodzono.

Około 1932 r. udało się ostatecznie przenieść kwaterę z ul. Orzeszkowej na ul. Donełajtisa 46, do nowowybudowanego gmachu Kowieńskiego Polskiego Towarzystwa Drobnego Kredytu. Projekt budynku od początku przewidywał trzy pokoje w dolnej kondygnacji przeznaczone na kwaterę Laudy. Na podstawie zachowanych materiałów można zauważyć, że K! Lauda działała nader aktywnie, czego dowodem jest choćby 117 zwyczajnych posiedzeń koła w okresie od wiosny 1928 do jesieni 1932 r.. Każdy miesiąc w semestrze tak zimowym, jak i letnim, obfitował w spotkania – dwa zebrania naukowe, na których przedstawiano referaty i dyskutowano, a także tzw. zebrania moralne, czyli knajpy piwne. Odbywały się także tradycyjne spotkania wielkanocne („Jajeczka”) oraz bożonarodzeniowe („Rybki”). W okresie zapustów organizowano „Kołduny”. 3 maja rokrocznie odbywał się komersz, zgodnie z ustalonym porządkiem: poranna msza św. (zazwyczaj w kościele akademickim), następnie uroczyste posiedzenie Koła komerszowego na kwaterze, dalej popołudniowa „Czarna Kawa” dla zaproszonych gości oraz wieczorny komersz intern. Pochodowi na kwaterę towarzyszył sztandar wieziony otwartym samochodem ulicami Kowna. Poczet sztandarowy K!Lauda brał udział w większości polskich uroczystości patriotycznych organizowanych na Kowieńszczyźnie (np. obchody rocznicy Powstania Styczniowego), a także wydarzeń akademickich (jak inauguracja roku akademickiego, czy akademicki wiec upamiętniający tragicznie zmarłych lotników litewskich S. Dariusa i S. Girenasa, którzy zgninęli w 1933 r. podczas bicia rekordu długości lotu). Szczególnym wydarzeniem, z udziałem delegacji Laudy z pocztem sztandarowym była ekshumacja zwłok Matki Marszałka, Marii Piłsudskiej z Billewiczów w Sugintach, w celu pochowania na Cmentarzu na wileńskiej Rossie wraz z sercem syna. Samochód ze sztandarem Laudy otwierał kolumnę aut towarzyszących transportowanym szczątkom (czerwiec 1936 r.).

 Wiosną i latem urządzano wycieczki, które integrowały rodzinę laudańską (popularnym celem wycieczek była tzw. Dolina Mickiewicza). Swego rodzaju tradycją były odwiedziny Laudan u fil. Stanisława Brzozowskiego w jego majątku w Wodoktach. Młodzi Laudanie odwiedzali latem również inne majątki ziemskie filistrów – m.in. Kurkle Wielkie fil. K. Bystrama, Jukojnie fil. K. Janczewskiego, czy Cytowiany fil. E. Römera. Poza działalnością w korporacji, Laudanie aktywnie włączali się w pracę innych organizacji – byli redaktorami pism polskich („Chata Rodzinna”, „Iskry”), zasiadali w zarządach polskich organizacji społecznych, kulturalnych i gospodarczych. Trudna sytuacja polskiego szkolnictwa podstawowego i średniego na Litwie kowieńskiej sprawiała, że zaangażowanie Laudan w nauczanie języka polskiego dzieci z mniejszych miejscowości i wsi kowieńszczyzny stanowiło bezcenny wkład w dzieło ratowania polskiej tożsamości na Litwie. Dodajmy, że podobna aktywność była bardzo źle widziana przez władze państwa litewskiego.

Ciosem dla formalnej działalności korporacji był przepis, jaki wszedł w życie w 1938 r., Nałożył on na korporacje mniejszości narodowych obowiązek posiadania co najmniej 25 członków z aktualnymi indeksami studenckimi.  Niektóre z korporacji starały się ominąć ten przepis „wypożyczając” studentów od innych, zaprzyjaźnionych stowarzyszeń. Laudanie nie byli w stanie wypełnić warunków nowego rozporządzenia. Z ulic Kowna zniknęły laudańskie dekle i bandy. Oficjalnie działalność korporacji została zawieszona w styczniu 1938 r., Lauda funkcjonowała jednak dalej, w ukryciu. Z oczywistych względów nowa sytuacja wpłynęła ujemnie na jej rozwój.

Godnym szczególnego wspomnienia wydarzeniem był udział 11-osobowej delegacji K!Lauda w obchodach 110-lecia Konwentu Polonia w październiku 1938 r. w Wilnie (dwunasty członek delegacji nie otrzymał od władz litewskich paszportu za karę za jego zaangażowanie w nauczanie języka polskiego na Kowieńszczyźnie). Laudanie podejmowani przez Polonusów mogli na powrót przywdziać korporacyjne barwy i insygnia, które w Wilnie przyjmowano z wielką sympatią. Bogaty program kilkudniowego pobytu w Wilnie przewidywał, oprócz elementów obchodów 110-lecia (komersz, akademia, nabożeństwa w kościele i zborze ewangelickim, bal korporacyjny) również: oficjalną audiencję u wojewody wileńskiego L. Bociańskiego i abp. wileńskiego R. Jałbrzykowskiego, premierę sztuki “Galeria rozmarynu” w teatrze na Pohulance, złożenie kwiatów na grobie Matki i Syna – Marii z Billewiczów i Józefa Piłsudskich, oddanie hołdu pomordowanym powstańcom 1863 r. na Placu Łukiskim i zabawę taneczną zorganizowaną przez Towarzystwo Ziemiańskie. K!Lauda złożyła w Wilnie wizyty na kwaterach K!Vilnensia i K!Piłsudia.

Wybuch II wojny światowej rozpalił uczucia patriotyczne. Spora grupa Laudan zgłosiła się do attachéwojskowego polskiego poselstwa na Litwie płk. L. Mitkiewicza-Żołłtka w celu wstąpienia do polskiego wojska. Ten jednak odmówił, podkreślając, że Laudanie o wiele bardziej przydatni będą na miejscu, na Litwie. Jesienią 1939 r. K! Lauda udostępniła swój lokal w suterenie przy ul. Donełajtisa na potrzeby Polskiego Towarzystwa Dobroczynności, które organizowało pomoc dla uciekinierów z ogarniętej wojną Polski. Laudanie przenieśli się wraz z całym swym dobytkiem na poddasze gmachu, gdzie spotykali się do czerwca 1940 r.

Kres aktywnej, czynnej działalności K! Laudy przyniosło ustanowienie nowego rządu litewskiego, które zbiegło się w czasie z końcem roku akademickiego. Ostatnie spotkanie na kwaterze miało miejsce 15 czerwca 1940 r. Dwa dni później, wbrew głoszonym przez nowy rząd hasłom tolerancji dla mniejszości narodowych, władze litewskie bez uprzedzenia opieczętowały wejście do pomieszczeń zajmowanych przez Laudę. Na wieść o tym dwóch pozostających w czasie wakacji w Kownie Laudan przeprowadziło brawurową akcję wyniesienia z kwatery precjozów korporacyjnych i sztandaru, a przede wszystkim spisu członków, który dostawszy się w niepowołane ręce mógł stanowić cenną wskazówkę dla okupantów przy aresztowaniach i represjach. Barwiarze B. Joczyn i J. Leonowicz pod osłoną nocy, przez dach i otwór w suficie wynieśli z kwatery cenne i niebezpieczne przedmioty, nie naruszając plomb na drzwiach.

 Okres II wojny światowej przyniósł nie tylko rozbicie struktur Laudy, ale także dotkliwe straty osobowe. Wielu Laudan trafiło na przymusowe zesłanie – do miejscowości pod Kownem, a nawet na „nieludzką ziemię” do łagrów Donbasu (wstrząsające świadectwo tych wydarzeń przedstawił w częściowo opublikowanych wspomnieniach fil. Z. Łukowski). Szczególnie tragiczny los stał się udziałem najstarszych, bardzo zaangażowanych w działalność Laudy filistrów – fil. E. Römer umarł z wycieńczenia i głodu wywieziony przez sowietów do Kujbyszewa, fil. K. Radziwiłł zmarł na zesłaniu w Kazachstanie lub na Syberii, sędziwy fil. S. Brzozowski wywieziony przez sowietów zmarł w Briańsku. Barwiarze J. Dawidowicz i W. Szołkowski zginęli z rąk Niemców — pierwszy na froncie, drugi zamordowany bestialsko przez „SS” wraz z rannymi żołnierzami, jako dowódca plutonu sanitarnego. Wielu Laudan zaangażowało się w walkę konspiracyjną wchodząc do struktur Armii Krajowej (szczególnie Podokręgu Kowno ZWZ-AK, później Inspektoratu E Okręgu AK Wilno).

Po 1945 r. członkowie K!Lauda w większości wyjechali do Polski. Kilku, jak W. Dakiniewicz, F. Pacowski czy H. Wojnowski pozostali na Litwie trwając na trudnym polskim posterunku w sowieckiej rzeczywistości.

W powojennych warunkach reżimu komunistycznego, kiedy zakazana była oficjalna działalność korporacji, Laudanie organizowali tajne komersze i zjazdy rodzinne w prywatnych domach i mieszkaniach. Znanych nam jest co najmniej siedem takich spotkań, które odbyły się w kolejnych latach w Warszawie, Międzylesiu, Wilanowie, Szczecinie, Olsztynie i Gdyni. Pierwszy tajny komersz odbył się prawdopodobnie w 1958 r. w Warszawie. Warto wymienić nazwiska filistrów najbardziej zaangażowanych w organizację komerszów i zjazdów: J. Błusewicz, Z. Koczan, Z. Ruszczyc, W. Stomma. Przynajmniej dwukrotnie Laudanie uczestniczyli w inicjatywach innych korporacji – w 1969 r. w uroczystości wmurowania pamiątkowej tablicy ku czci poległych i zmarłych Arkonów w kościele pw. Św. Marcina w Warszawie oraz w 1983 r. w komerszu z okazji 100-lecia K! Welecja.

            Trójmiasto stało się nową, powojenną siedzibą kilku rodzin laudańskich. W Gdańsku, Gdyni i Sopocie osiedli wraz z rodzinami filistrzy: K. Łapin, Z. Łukowski, B. Joczyn, J. Majewski, G. Martusewicz i W. Stomma. W tym czasie filistrzy Laudy utrzymywali kontakty z osiadłymi w Trójmieście filistrami K!Polonia – B. Skawińskim, K. Żukowskim i W. Tymińskim.

Jak wiadomo, w 1998 r. z inicjatywy fil. B. Skawińskiego doszło do reaktywacji w Gdańsku Konwentu Polonia, który w listopadzie 2005 r. przeniósł się na swoją pierwszą powojenną kwaterę w Sopocie.

W początkach 2007 r. olderman K!Polonia Marcin M. Wiszowaty nawiązał kontakt z ostatnimi filistrami Laudy – fil. Z. Łukowskim (c. 1938) w Gdańsku i fil. K. Łapinem (c. 1934) w Sopocie. Od tej pory filistrzy stali się stałymi gośćmi spotkań Rodziny Konwentowej — Jajeczek i Rybek. Podczas „Jajeczka” doszło do historycznego spotkania fil. Laudy Z. Łukowskiego i prezesa K!Arkonia kol. P. Wilskiego. Fil. K. Łapin wziął udział w komerszu majowym Konwentu Polonia w 2008 r. 4 kwietnia 2008 ostatni Filistrzy Laudy odwiedzili kwaterę Konwentu. Doszło do podpisania aktu przekazania praw do reaktywacji Laudy Konwentowi Polonia z zachowaniem wszystkich tradycji i uzusów Laudy (należy wspomnieć, że pierwszą próbę reaktywacji Laudy podjęła K!Magna Polonia z Poznania; nowa, wyłączna zgoda dla Konwentu Polonia została udzielona po uprzednim, listownym wyjaśnieniu przez filistrów-seniorów sytuacji formalnej z Magna Polonią).

Niespodziewanie, 2 maja 2009 r. zmarł fil. K. Łapin. Konwent postanowił o wystawieniu pełnego 9-osobowego pocztu sztandarowego i jego udziale w uroczystościach żałobnych (11 maja). 3 maja, podczas komerszu 181-lecia K!Polonia uczczono Filistra minutą ciszy.

W styczniu 2009 r. Konwent powierzył fil. M. Wiszowatemu funkcję kuratora reaktywacji K!Lauda. Wkrótce powstała pierwsza strona internetowa reaktywowanej Laudy. Rozpoczęły się prace przygotowawcze. Filister kurator rozpoczął nawiązywanie kontaktów z rodzinami laudańskimi, pozyskiwanie pamiątek i zdjęć laudańskich, a przede wszystkim regularnie odwiedzał filistra—seniora Z. Łukowskiego, bez którego niespożytej energii, wielkiego serca, zaangażowania i szczegółowych informacji na temat zwyczajów i dziejów laudańskich na pewno nie doszłoby do reaktywacji. W pracach reaktywacyjnych – szkoleniach, przygotowaniu dekli i organizacji wizyt u filistra pomagał olderman K!Arkonia P. Wilski. Dzięki pomocy dr. A. Janickiego, barwiarza K!Welecja, adiunkta na Wydziale Historycznym Uniwersytetu Gdańskiego, doszło do oficjalnego spotkania z Dziekanem Wydziału, prof. dr. hab. Z. Opackim. Dzięki przychylności Pana Dziekana i pomocy kol. A. Janickiego na Wydziale Historycznym odbył się wykład fil. M. Wiszowatego dla studentów I roku poświęcony ruchowi korporacyjnemu ze szczególnym uwzględnieniem K!Lauda, a od następnego roku taki, autorski wykład dla wszystkich studentów I roku Wydziału Historycznego zaczął prowadzić kol. dr Janicki. Od kilku lat na sąsiednim Wydziale Prawa i Administracji, gdzie fil. Wiszowaty jest adiunktem, wygłasza on podobny wykład dla studentów I roku kierunków prawo i administracja. Dzięki wykładom świadomość istnienia, celów i środków działania korporacji akademickich (w tym K!Lauda) ogromnie wzrosła wśród studentów i pracowników Uniwersytetu Gdańskiego.

Pod koniec roku udało się skompletować grupę reaktywacyjną – 4 studentów i absolwentów trójmiejskich uczelni. Wiele życzliwości okazali nam: filistrowicz R. Błusewicz, syn filistra J. Błusewicza oraz filistrzy Arkonii związani rodzinnie z Kowieńszczyzną: fil. M. Stanecki i fil. H. Manteuffel-Szoege, którzy zgodzili się na przyjęcie tytułu filistrów honorowych K!Lauda. W ten sposób reaktywatorzy pragnęli nawiązać do tradycji przedwojennej.

Do najważniejszych wydarzeń w najnowszej historii K!Lauda należą bez wątpienia:

– 5 lutego 2010 – przyjęcie w poczet fuksów K!Lauda 4 gości; uroczystość zgodna z comment arkońskim odbyła się w domu filistra-seniora (piąty fuks dołączył do coetusu w kwietniu)

– 12 czerwca – nałożenie barw 4 fuksom przez filistra-seniora; pierwsze od 1940 r. Koło Laudy i wybór pierwszego Prezydium i oldermana. Decyzją Koła do K!Lauda przyjęto 4 filistrów honorowych – 1 filistra K!Polonia, 2 filistrów K!Arkonia i filistrowicza.

Stan osobowy Laudy pod koniec września 2010 r. wynosił 11 osób: 5 filistrów, 5 barwiarzy i 1 fuks. Nowy rok akademicki, który właśnie się rozpoczął będzie dla reaktywowanej Laudy okresem próby. Ufamy, że podobnie jak w przeszłości i tym razem wyjdzie z niej obronną ręką.

Warszawa, październik 2010

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

SZTUKA HERALDYKA MONARCHIA ETYKIETA SZLACHTA CEREMONIAŁ (con. MMXVIII)