GODŁA UNIWERSYTECKIE (I). WPROWADZENIE: HERALDYKA AKADEMICKA

[Przeczytanie tekstu zajmie: 9 minut(y)]


Ważnym elementem tradycji akademickiej i jednym z filarów uniwersyteckiej tożsamości jest charakterystyczny system identyfikacji wizualnej. Wiele uczelni posiada swoje motto lub dewizę, niektóre także patrona, ale prawie wszystkie mają swoje godło. Jak we wszystkich sferach życia i ludzkiej działalności, także  w tej można dostrzec ciekawe tendencje i prawidłowości. Najstarsze i najlepsze uczelnie pielęgnują swoje godła, które są zarówno elementem ich bogatej tożsamości i symbolem wspólnoty pokoleń studentów i profesorów, jak i cennym znakiem handlowym. Pozostałe uczelnie często traktują je czysto utylitarnie i co pewien czas zmieniają dostosowując do aktualnych tendencji w marketingu. Każde z tych rozwiązań ma plusy i minusy. Podejście “konserwatywne” pozwala na wytworzenie się unikalnej tradycji  i tożsamości uczelni utrwalanej w codziennym życiu, a z czasem w historycznych dokumentach, elementach architektury, a także zabytkach i dziełach sztuki. Podkreśla szacunek dla tradycji i dumę z ciągłości. Stawia zarówno na formę, jak i na treść. Podejście “progresywne” umożliwia sięgnięcie po najnowsze narzędzia i środki z arsenału grafiki użytkowej i marketingu. Stawia akcent na dynamiczny wizerunek uczelni odpowiadającej na zmieniającą się rzeczywistość i umiejętność dostosowania do niej. Akcentują nowoczesność formy.
Continue reading GODŁA UNIWERSYTECKIE (I). WPROWADZENIE: HERALDYKA AKADEMICKA →

IN MARI VI(T)A TUA — CZYLI ZAGADKA “POMYLONEJ” DEWIZY UNIWERSYTETU GDAŃSKIEGO

[Przeczytanie tekstu zajmie: 8 minut(y)]

 

W 2010 r. ówczesny Dziekan Wydziału Prawa i Administracji wezwał mnie i powiedział, że z okazji 40-lecia naszego Wydziału ma zostać wybity medal okolicznościowy. Pomysł bardzo mi się spodobał — tradycja bicia medali okolicznościowych jest stara i szlachetna — ale nie rozumiałem dlaczego sam Dziekan postanowił mnie o tym poinformować. Szybko okazało się, że zorganizowaniem całego przedsięwzięcia — od znalezienia projektanta, przez projekt, po wykonanie — mam się zająć… ja. Czasu zostało bardzo niewiele, a przeszkód biurokratyczno-prawnych do pokonania było sporo (czego wtedy jeszcze nie wiedziałem). Ostatecznie wszystko zakończyło się dobrze. Medal wg projektu Dobrochny Surajewskiej, wielokrotnie nagradzanej projektantki, został wybity na czas, przez Mennicę Państwową. Wyobraża na awersie element staro-gdański — Temidę ze Złotej Bramy, na rewersie — budynek Wydziału otwarty w 2002 r. W czasie uroczystych obchodów 40-lecia zorganizowanych w Filharmonii Bałtyckiej, Dziekan wręczył wszystkim pracownikom Wydziału egzemplarze medalu. Continue reading IN MARI VI(T)A TUA — CZYLI ZAGADKA “POMYLONEJ” DEWIZY UNIWERSYTETU GDAŃSKIEGO →

SIR SEAN CONNERY – RYCERZ JEJ KRÓLEWSKIEJ MOŚCI

[Przeczytanie tekstu zajmie: 4 minut(y)]
W nocy z 30 na 31 października odszedł Sir Thomas Sean Connery (1930-2020).
Przedimek “Sir” nie oznacza szlachectwa, ale (w opisanym przypadku) honorowy status rycerski (knighthood) — nie podlegający dziedziczeniu i nadawany przez monarchę w uznaniu osobistych zasług.
Connery otrzymał nadanie statusu rycerskiego dopiero za trzecim podejściem. W 1997 i 1998 r. zablokowano jego nominację. Podobno za sprawą Donalda Dewara, sekretarza stanu ds. Szkocji w lewicowym gabinecie premiera Tony’ego Blaira. Nigdy nie podaje się oficjalnych powodów odmowy, ale z różnych prasowych doniesień wynika, jakoby mogły mieć na nią wpływ cztery fakty: wspieranie przez aktora Szkockiej Partii Narodowej, publiczne wyrażanie poparcia dla niepodległości Szkocji, fakt unikania przez Connery’ego płacenia podatków w Wielkiej Brytanii (od lat 1990. mieszka na Bahamach) oraz ujawnienie przez media, że w początkach kariery Sean miał udzielić wywiadu, w którym stwierdził, że nie ma nic w złego w tym, że od czasu do czasu uderzy się kobietę.

Continue reading SIR SEAN CONNERY – RYCERZ JEJ KRÓLEWSKIEJ MOŚCI →

JAK TO SIĘ ROBI: KRAWATY PUŁKOWE – KLUBOWE – AKADEMICKIE

[Przeczytanie tekstu zajmie: 9 minut(y)]

 

“Mężczyzna noszący krawat w kolorach pułku, klubu, uczelni czy jej wydziału — oświadcza światu, że przynależy do tej konkretnej instytucji, a nawet bardziej — do konkretnej klasy, czy środowiska. Jest tak przynajmniej w Anglii, gdzie, jak się przyjmuje, takie krawaty powstały” — pisze Bernhard Roetzel lapidarnie charakteryzując istotę krawatów tego typu.

Słowa Christophera Sellsa, którego rodzinna firma produkuje krawaty pułkowe i klubowe od ponad 70 lat to wręcz hołd oddany temu elementowi garderoby dżentelmena:
“Krawaty pułkowe  nie powstały, aby oddawać się próżności przed lustrem w łazience po porannym goleniu. W Wielkiej Brytanii krawat w paski, który nie jest krawatem pułkowym, jest krawatem ukończonej szkoły, albo klubu, do którego się należy albo uniwersytetu. Żaden szanujący się wytwórca w Wielkiej Brytanii nie promowałby krawata w paski jako fajnej rzeczy do noszenia dla siebie samej. Od pierwszego dnia w szkole dowiadujemy się, że ta rzecz na naszych szyjach nie służy dekoracji, ale definiuje nas, wobec innych i wobec nas samych. Czyni z nas członka grupy — na dobre i na złe. Dorastamy w tej świadomości, aby w dorosłym życiu już zawsze dostrzegać pojawienie się krawata na szyi gwiazdy sportu, przekupnego polityka, potężnego przemysłowca czy weekendowego gracza w krykieta, a przede wszystkim — co roku pod ponurym listopadowym niebem, na mężczyznach młodych, starych lub niewiarygodnie starożytnych podczas parady z okazji końca Wielkiej Wojny”.

GENEZA

Idea krawata określanego w krajach anglosaskich jako “pułkowy” (regimental tie), które w tym tekście będę określał jako “klubowy”, rzeczywiście narodziła się w Anglii, choć nie w kręgach wojskowych, ale — uniwersyteckich. Jak głosi legenda, miejscem narodzin krawatów klubowych był Uniwersytet Oksfordzki. W 1880 r. studenci kolegium Exeter po raz pierwszy zdjęli pasiaste taśmy swoich kapeluszy i zawiązali je wokół szyi, aby w ten sposób zademonstrować swoją jedność. Z Uniwersytetu idea krawata w barwach klubu czy pułku, z powtarzającym się wzorem złożonym z ukośnych pasów w barwach danej instytucji — trafiła do ekskluzywnych klubów towarzyskich (kolejny wynalazek Brytyjczyków, o którym jeszcze kiedyś napiszę) oraz do brytyjskiej armii (gdzie nota bene narodziny zwyczaju odróżniających się barw pułkowych datuje się na 1685 rok, kiedy podczas uroczystości koronacyjnych króla Jakuba II Stuarta każdy z 3 szwadronów kawalerzystów gwardii przyozdobił mundury wstążką w innym kolorze).  Continue reading JAK TO SIĘ ROBI: KRAWATY PUŁKOWE – KLUBOWE – AKADEMICKIE →

SZLACHTA WŁOSKA I JEJ HERALDYKA

[Przeczytanie tekstu zajmie: 18 minut(y)]

 

WPROWADZENIE

Historia szlachty włoskiej jest niezwykle burzliwa, barwna i różnorodna. W rezultacie można napisać o niej wiele, ale nic z całkowitą stanowczością, ani w formie uwag generalnych, odnoszących się do niej całej. Stwierdzenie, że w Europie mamy do czynienia nie ze szlachtą, ale ze szlachtami (w liczbie mnogiej), pasuje jak ulał do szlachty występującej na terytorium, które obecnie przybrało formę Republiki Włoskiej. Historia włoskiej szlachty odzwierciedla burzliwą historię półwyspu apenińskiego i otaczających go włoskich wysp — zmieniających się władców i podziałów terytorialnych, a także licznych państw regionalnych. Jak wiadomo, historia zjednoczonych Włoch sięga zaledwie siódmej dekady XIX w. Wcześniej przez setki lat obcy władcy Włoch — przede wszystkim Hiszpanie, Francuzi, Austriacy i Niemcy (Burbonowie i Habsburgowie) stosowali własne zasady dotyczące szlachectwa — tytuły, hierarchie, zasady heraldyki. Do połowy XVIII w. w większości ówczesnych państewek włoskich nie istniała szczegółowa regulacja prawna statusu  miejscowej szlachty. Continue reading SZLACHTA WŁOSKA I JEJ HERALDYKA →

ARMARIA POLECA: “The European Nobilities in the Seventeenth and Eighteenth Centuries”

[Przeczytanie tekstu zajmie: 9 minut(y)]

 

Pod koniec zeszłego roku wpadła w moje ręce książka, a właściwie dwie książki (bo wydawnictwo jest dwutomowe) poświęcone, jak stanowi tytuł: europejskim szlachtom w XVII i XVIII wieku (oba tomy pod redakcją Hamisha Marshalla Scotta, profesora historii międzynarodowej na Uniwersytecie St. Andrews w Szkocji). Tom pierwszy składa się z 8 artykułów naukowych poświęconych szlachcie Europy zachodniej i południowej. Tom drugi tworzy 11 artykułów dotyczących szlachty (a raczej szlacht) północnej, środkowej i wschodniej Europy. Wśród nich znalazł się także tekst poświęcony szlachcie Rzeczypospolitej (1569-1795) autorstwa Roberta I. Frosta, profesora historii, filozofii i teologii na University of Aberdeen (temu tekstowi planuję poświęcić osobne omówienie). Łączna objętość obu tomów to blisko 800 stron. Chciałem serdecznie polecić książki czytelnikom zainteresowanych tematem szlachty. Zawodowi historycy mogą je znać — zbiór ukazał się po raz pierwszy jeszcze w 1995 r. Warto dodać, że omawiane przeze mnie, nowe wydanie ukazało się w 2007 r. i nie jest dodrukiem, ale wersją uaktualnioną przez autorów, a także wzbogaconą o kilka zupełnie nowych tekstów.
Chociaż zawarta w tytule cezura zdaje się ograniczać prowadzone w książce dywagacje i analizy do ledwie 200 lat historii szlachty europejskiej, to na szczęście autorzy nie stronią od nawiązań do zarówno wcześniejszych, jak i późniejszych epok. Ponadto, omawiany okres jest jednym z najistotniejszych w historii szlachty europejskiej. Ówczesne wydarzenia wpłynęły w istotny sposób na przedefiniowanie  charakteru szlachty na kolejne dekady i stulecia. Po części wpływ ten jest wciąż aktualny. Continue reading ARMARIA POLECA: “The European Nobilities in the Seventeenth and Eighteenth Centuries” →

DLACZEGO WARTO ORGANIZOWAĆ DYPLOMATORIUM I DLACZEGO LATEM

[Przeczytanie tekstu zajmie: 12 minut(y)]

 

Najważniejszym wydarzeniem w ceremonialnym roku akademickim jest w Polsce uroczysta inauguracja przypadająca na początek października. Jest to święto przede wszystkich nowych studentów, nazywanych w średniowieczu beanami czyli żółtodziobami (z jęz. francuskiego — bec jaune). Głównym elementem tej uroczystości jest immatrykulacja, a więc włączenie młodego człowieka do grona studentów uczelni, niegdyś dokonywane w formie wpisu do rejestru studentów, a więc “matrykuły”.

Zupełnie odmienna tradycja ukształtowała się na uczelniach anglosaskich — brytyjskich, czy amerykańskich — gdzie najwyższą rangę w akademickim roku obrzędowym posiada uroczystość zakończenia studiów i wręczenia dyplomów absolwentom (tzw. Commencement lub Graduation). Przypada zazwyczaj na miesiące letnie i zamyka rok akademicki lub rzadziej, w przypadku uroczystości semestralnych — każdy z akademickich semestrów.

Obu wydarzeniom towarzyszy odpowiednia oprawa ceremonialna.   Jest to zazwyczaj zaledwie cień formy, jaką nadawano podobnym wydarzeniom w średniowieczu, kiedy uwielbiano świętować, nie szczędząc na to czasu i środków. Świętom akademickim towarzyszyły procesje, uczty, pokazy teatralne, koncerty muzyki, popisy oratorskie, a nawet turnieje rycerskie czy walki byków. Włączeniu profana do grona akademików — czy to na początku, czy pod koniec studiów — towarzyszył ceremoniał wzorowany na podobnych obrzędach inicjacyjnych: pasowaniu na rycerza, hołdzie lennym, przyjęciu do gildii lub do grona mistrzów cechu. Szczególna, odświętna formuła miała podkreślać wyjątkowość wydarzenia i sprawić, że zapadnie na długie lata w pamięci uczestników.

Cambridge graduation ceremony
University of Cambridge. Ceremonia ukończenia studiów i nadania tytułu Master (odpowiednik polskiego magistra). Organizowana w historycznej siedzibie Senatu uczelni ceremonia wzorowana jest na rycerskim hołdzie lennym. Student klęka przed Wicekanclerzem uczelni i wkłada dłonie pomiędzy jego dłonie. Wicekanclerz odczytuje specjalną formułę łacińską oraz całuje absolwenta w policzki. Absolwent opuszcza salę przez specjalne drzwi tylko dla absolwentów [1]F. Stubbings, Bedders, Bulldogs & Bedels: A Cambridge Glossary, Cambridge 2005, s. 53-54.  Obowiązuje galowy dress-code oraz ścisły ceremoniał sięgający korzeniami średniowiecza, uregulowany w przepisach uniwersyteckich.

Continue reading DLACZEGO WARTO ORGANIZOWAĆ DYPLOMATORIUM I DLACZEGO LATEM →

Przypisy:

Przypisy:
↑1 F. Stubbings, Bedders, Bulldogs & Bedels: A Cambridge Glossary, Cambridge 2005, s. 53-54

INAUGURACJA ROKU AKADEMICKIEGO – ZNACZENIE, PRZEBIEG I NAJCZĘSTSZE BŁĘDY

[Przeczytanie tekstu zajmie: 12 minut(y)]

 

Już za kilka dni rozpocznie się nowy rok akademicki. Zgodnie z długą i bogatą tradycją, inauguracja odbywa się w odświętnej formie z licznymi elementami ceremonialnymi. Niestety, dla wielu uczestników — zarówno studentów jak i nauczycieli akademickich — są to niezrozumiałe, pozbawione treści rytuały, a ich bezrefleksyjne powtarzanie staje się przykrym obowiązkiem. Stąd już blisko do podjęcia decyzji o redukcji do minimum, a nawet zupełnym zarzuceniu form ceremonialnych jako archaicznych, sztucznych i “pozbawionych sensu w XXI wieku”. Brak wiedzy dotyczącej genezy, treści i sensu ceremoniałów sprawia, że uczestniczące w nich osoby popełniają przeróżne błędy, przez co sam ceremoniał zamienia się w swoją karykaturę.

Zanim pośpiech lub ignorancja uśmiercą relikty wielowiekowej akademickiej tradycji, warto przyjrzeć się im nieco bliżej, poznać ich treść i zrozumieć sens. Najbardziej prestiżowe uczelnie świata – zarówno na starym kontynencie, jak i w nowym świecie — troskliwie dbają o kultywowanie tradycji i zachowywanie ceremoniałów, które są elementem ich tożsamości i powodem do dumy. Okazuje się, że przysłowiowy XXI wiek nie ma tutaj nic do rzeczy i w niczym nie przeszkadza.

Przemarsz profesorów i absolwentów z okazji zakończenia roku akademickiego. Wydział Prawa Uniwersytetu Harvarda.

Continue reading INAUGURACJA ROKU AKADEMICKIEGO – ZNACZENIE, PRZEBIEG I NAJCZĘSTSZE BŁĘDY →

HERB CHRYSTUSA?

[Przeczytanie tekstu zajmie: 5 minut(y)]

Pytanie o to czy Jezus Chrystus miał swój herb wydaje się absurdalne. Początki heraldyki, jako systemu graficznej identyfikacji osób i rodzin, opartego na ścisłych regułach i – przynajmniej jeżeli chodzi o heraldykę szlachecką – na dziedziczeniu, sięgają zaledwie XII wieku. W czasach, w których żył Jezus na pewno nie istniały jeszcze herby. To samo można powiedzieć o herbie króla Artura, Herkulesa, Szatana, Śmierci, czy Kacpra, Melchiora i Baltazara. A jednak w źródłach pisanych możemy odnaleźć herby tych wszystkich i jeszcze wielu innych postaci – legendarnych, mitycznych, literackich lub żyjących przed pojawieniem się herbów. Wszystko za sprawą działu heraldyki, który zajmuje się herbami zmyślonymi lub inaczej: przypisanymi (Armoiries imaginaires, Attributed arms).

HERBY ZMYŚLONE LUB IMAGINACYJNE

Jest co najmniej kilka powodów pojawienia się już w XII wieku pierwszych herbów zmyślonych. Stało się tak za sprawą dużego sukcesu heraldyki, która szybko przyjęła się i stała bardzo popularna. Można to stwierdzić odwiedzając zabytkowe kościoły i zamki, gdzie odnajdziemy dziesiątki, jeśli nie setki herbów na obrazach, epitafiach, ołtarzach, portalach, meblach, kominkach czy parkietach.

Continue reading HERB CHRYSTUSA? →

PANI CZARNA RÓZGA CZYLI PIERWSZA W HISTORII LADY USHER OF THE BLACK ROD

[Przeczytanie tekstu zajmie: 5 minut(y)]

Po raz pierwszy w barwnej i długiej, ponad 600-letniej historii urzędu Usher of the Black Rod (Odźwierny „Czarnej Rózgi”) powierzono go kobiecie. Nie jak dotąd „Gentleman” ale Lady Usher of the Black Rod, Sarah Clark została powołana na tę funkcję 17 października 2017 r., a objęła ją oficjalnie 13 lutego 2018 r. przywitana tradycyjnym okrzykiem przez lordów.

CZARNA RÓZGA

Black Rod jest wysokim urzędnikiem Izby Lordów, szlacheckiej izby parlamentu brytyjskiego. Jego nazwa pochodzi od charakterystycznego insygnium – liczącej dokładnie 3,5 stopy (ok. 107 cm) ozdobnej hebanowej laski, którą nie tylko dzierży w czasie oficjalnych uroczystości, ale także używa, aby załomotać do wrót Izby Gmin w czasie ceremonii otwarcia obrad brytyjskiego parlamentu.

Post udostępniony przez The Royal Family (@theroyalfamily)

W średniowieczu i w XVI wieku Czarna Rózga brał udział przy boku króla w bitwach. Po bitwie miał prawo do dotknięcia swoją rózgą rycerza, który jego zdaniem „pogubił się” na polu bitwy. Jeżeli śledztwo potwierdziło zasadność oskarżenia – rycerz musiał zapłacić bardzo wysoką grzywnę królowi. W przypadku tchórzostwa kary bywały surowe, aż do kary śmierci [1]A. Bruce, J. Calder, M. Cator, Keepers:  The Ancient Offices of Britain, London 2013, s. 121.

Continue reading PANI CZARNA RÓZGA CZYLI PIERWSZA W HISTORII LADY USHER OF THE BLACK ROD →

Przypisy:

Przypisy:
↑1 A. Bruce, J. Calder, M. Cator, Keepers:  The Ancient Offices of Britain, London 2013, s. 121.

SZTUKA HERALDYKA MONARCHIA ETYKIETA SZLACHTA CEREMONIAŁ (con. MMXVIII)