POŹRZADŁO: DWÓR FEDORA VON ZOBELTITZ

Niepozorna wieś Poźrzadło w województwie lubuskim może poszczycić się historią sięgającą XIII wieku. Jak w przypadku wielu miejscowości w tej części Polski, rok 1945 jest datą graniczną pomiędzy dawną, a nową historią tego miejsca, dodatkowo podkreśloną jego zmienioną nazwą. Poźrzadło to osobliwa próba spolszczenia niemieckiej nazwy Spiegelberg, którą można by przetłumaczyć na język polski dosłownie jako “Lustrzana Góra”. Zapewne za sprawą członu niemieckiej nazwy miejscowości “spiegel” (czyli po polsku: “lustro”), wsi nadano polską nazwę nawiązującą do staropolszczyzny, gdzie dzisiejsze lustro to właśnie: “poźrzadło”.

 

Przy drodze we wsi stoi prywatny dom, którego bryła i okoliczny starodrzew zdradzają dawną świetność tego miejsca. Foremna chociaż bardzo okaleczona bryła odznacza się XIX-wiecznym dworkowym kształtem. To jedyna tego typu budowla w okolicy. W tympanonie wieńczącym ryzalit budynku można dostrzec zdobienie żywo przypominające herb szlachecki.

 

Herb rodu von Zobeltitz w tympanonie wieńczącym ryzalit budynku.

 

Bliższa analiza historii miejsca i samego zdobienia pozwoliła na pozytywną weryfikację mojego przeczucia. To dawny dworek niemieckiej rodziny szlacheckiej von Zobeltitz. Obecni właściciele domu, jak wielu okolicznych mieszkańców, przybyli na te tereny po wojnie, dokładnie – w latach 50. XX wieku. Zastali dom w stanie częściowo spalonym i zrujnowanym. Postanowili go odbudować i wyremontować w ramach skromnych, powojennych możliwości, w warunkach powszechnego niedoboru. Wstawili nowe okna, zamurowali inne, przebudowali wejście. Zapytani o herb na tympanonie obecni właściciele opowiedzieli mi, że kiedy obejmowali budynek herb był ledwie widoczny, zamalowany. Wzbudził jednak zainteresowanie jednego z członków rodziny, który uznał, że to element ozdobny i że zasługuje na zachowanie. Oczyścił dekorację [widać, że już wówczas musiał być poważnie uszkodzony – szczegóły reliefu są zatarte] i pomalował ją na kontrastujący ze ścianami kolor. I tak pozostało do dzisiaj. Nikt z mieszkańców nie znał wcześniejszej historii budynku.

Dom w Poźrzadle. Zdjęcia z 2017 r. 
Ten sam budynek – jako dworek rodziny von Zobeltitz. Zdjęcie z przełomu XIX i XX w.
Spiegelberg w swojej blisko 800-letniej historii przechodził z rąk do rąk kolejnych właścicieli – miejscowych rodów rycerskich, ale także zakonu joannitów, do którego cała lub część wsi należała jeszcze w XVIII w. Sekularyzacja dóbr zakonnych w 1810 r. sprawiła, że wieś weszła w skład dóbr państwowych państwa pruskiego. Wkrótce została sprzedana i ponownie ruszył korowód kolejnych właścicieli sprzedających i kupujących majątek Spiegelberg. Jednymi z nich, którzy w latach 1850-53 nabyli zlokalizowany w części wsi majątek ziemski,  była rodzina von Zobeltitz. To właśnie z nią związany jest jedyny heraldyczny zabytek ocalały we wsi.
Von Zobeltitzowie to stara szlachta saksońska, korzeniami sięgająca Marchii Miśnieńskiej, z udokumentowaną historią od 1207 r.

 

Dnia 5 października 1857 r. w rodzinnym domu w Spiegelbergu przyszedł na świat Fedor von Zobeltitz (dokładnie: Fedor Karl Maria Hermann August von Zobeltitz). Był barwną postacią.
Herb rodu von Zobeltitz [źródło: Alfred Freiherr von Krane, Wappen- und Handbuch des in Schlesien (einschliesslich der Oberlausitz) landgesessenen Adels. Goerlitz 1901 – 1904]

 

Po ukończeniu szkoły wojskowej, w wieku 16 lat na ochotnika zaciągnął się do kawalerii. Po zakończeniu służby osiadł w rodzinnym majątku, który przejął po śmierci starszego brata – Hannsa Caspara von Zobeltitz – w 1918 r. Brat – również oficer, ale także pisarz – zaraził Fedora pasją literacką. Młodszy z braci zadebiutował w prasie. Prowadził kronikę towarzyską ówczesnej socjety w prasie berlińskiej i hamburskiej. Pracował w redakcji periodyku poświęconego genealogii szlachty i arystokracji (“Deutsches Familienblatt”). Potem zaczął pisać opowiadania, sztuki teatralne i książki. Okazało się, że miał w tej dziedzinie spory talent i mógł uczynić pisarstwo źródłem dochodu (istotnym obok malejących dochodów z majątku ziemskiego). Fedor von Zobeltitz uwieczniał w swoich książkach śmietankę towarzyską Niemiec ery wilhelmińskiej. Nie tworzył dzieł wybitnych. Była to zwykła beletrystyka – powieści o balach, rautach, życiu wyższych sfer, romansach, ale także ulubione opowieści wojenne i o rycerzach. Wyjątkowy zmysł obserwacyjny autora sprawił, że jego książki są do dziś cenione jako źródło wiedzy o życiu elit tego okresu.

 

Na przejażdżce rowerem i z psami – zapewne gdzieś w Spiegelbergu/Poźrzadle.  Źródło: Münchner Stadtmuseum, Sammlung Fotografie, Archiv Kester [CC BY-SA 4.0]

 

Fedor spędzał lato w rodzinnym majątku w Spiegelbergu, a okres zimowy – w Berlinie (dzieli je ok. 140 km). W międzyczasie wypuszczał się na długie objazdy po Europie oraz po świecie. Odwiedził Afrykę, Azję i Amerykę Łacińską. W podróży do Argentyny i Chile towarzyszył księciu Albertowi Wilhelmowi von Hohenzollern, admirałowi i głównodowodzącemu niemieckiej floty, bratu cesarza Wilhelma II oraz jego żonie Irene von Hessen-Darmstadt.

 

Fedor w swojej bibliotece – zdjęcie z oryginalnym autografem pisarza [Źródło: Gustav Adolf Erich Bogeng: „Rocznik biblioznawstwa i hobby” Harrwitz, Berlin 1909; de.wikipedia.org]

 

Jeszcze od czasów służby w wojsku interesował się książkami. Z czasem stał się zapalonym bibliofilem głównie za sprawą Eduarda Grisebacha (1845 – 1906) dyplomaty, pisarza, literaturoznawcy i bibliofila, którego spotkał w czasie z jednej z aukcji książek. Fedor założył dwa stowarzyszenia promujące kolekcjonowanie i wiedzę o “dobrych i pięknych książkach” – w Lipsku (1904 r.) i w Berlinie (1905 r.). W swoim dworze w Spiegelbergu zgromadził okazałą bibliotekę z wieloma rzadkimi pozycjami. Dwukrotnie wystawiał ją na sprzedaż – zapewne dla podratowania budżetu. Sprzedaż pierwszej zlecił w 1910 r. swojemu przyjacielowi, znanemu antykwariuszowi pochodzenia żydowskiego, Martinowi Breslauerowi. Katalog aukcji jego książek liczył aż 2990 pozycji. Wystawiona na sprzedaż w 1921 r. druga kolekcja została zakupiona przez państwo niemieckie i przekazana w ramach odszkodowania za zbrodnie niemieckie w belgijskim Leuven w czasie I wojny światowej. Kolekcja Fedora von Zobeltitz do dzisiaj jest częścią zbiorów Biblioteki Uniwersytetu w Leuven. Był współzałożycielem Towarzystwa Literackiego w Berlinie i Towarzystwa Bibliofilskiego w Weimarze.

Ekslibris Fedora von Zobeltitz [autor: Carl Leonhard Becker (1843-1917), Public Domain]

 

Fedor von Zobeltitz zmarł w 1934 r. i został pochowany w Berlinie-Wilmersdorfie. Był dwukrotnie żonaty. Pozostawił dwoje dzieci. Syn, Heinz był malarzem i pisarzem. Wyemigrował do Argentyny, gdzie zmarł na raka dwa lata po śmierci ojca w 1936 r. W 1945 r. wydano w Buenos Aires jego książkę opisującą… dom rodzinny w Spiegelbergu. Córka – Hilde Stein-von Zobeltitz także była pisarką.

 

Płyta epitafijna Fedora na cmentarzu w Berlinie [autor: Axel Mauruszat, CC-BY-2.0-DE]

 

 

 

Książki Fedora  są nadal wydawane i czytane w Niemczech. Aż sześć z nich doczekało się luźnych adaptacji filmowych w latach 1917 – 1950. W jednym z nich, jedną z głównych ról zagrała gwiazda niemieckiego kina niemego Lya Mara – to pseudonim sceniczny Aleksandry Gudowiczównej urodzonej w polskiej rodzinie w Rydze.

 

Kadr z filmu niemego “Das Geschlecht der Schelme” z 1917 r. na motywach książki Fedora von Zobeltitz.    W rolach głównych wystąpiły gwiazdy niemieckiego kina niemego: Friedrich Zelnik i Lya Mara (w prywatnym życiu byli małżeństwem). Pełen rozmachu, brawurowy scenariusz to historia odrzuconego konkurenta, który z pomocą hipnotyzera próbuje odzyskać ukochaną pogrążając jej męża – fałszywego arystokratę ukrywającego przestępczą przeszłość w Nowym Jorku. Film zawiera wszystkie obowiązkowe elementy gatunku: intrygi, nagłe zwroty akcji, romans, nieszczęśliwą miłość i zazdrość. Lya Mara, gwiazda niemieckiego kina niemiego urodziła się w polskiej rodzinie w Rydze jako Aleksandra Gudowiczówna.

 

Przedwojenne zdjęcia siedziby Fedora von Zobeltitz w Spiegelbergu dowodzą, że dzisiejszy budynek w Poźrzadle to ledwie cień dawnego dworu. To smutna konsekwencja tragicznej wojny i brutalnego przecięcia historii tych ziem.

 

Przedwojenna pocztówka z miejscowości Spiegelberg. W prawym górnym rogu dwór Fedora von Zobeltitz [źródło: Oststenberger Heimatbrief 2003, nr 1]

 

Obca na tych terenach rodzina, przesiedlona z innej części Polski uratowała przed ponad 70 laty szczątek dawnej historii swojej nowej małej ojczyzny, nieświadoma jego treści, ale przekonana o jego znaczeniu. Dzięki temu dom nadal stoi i kusi amatorów historii i heraldyki, by poznać jego ciekawą historię. Powiedziałem obecnej właścicielce dworu Fedora von Zobeltitz, że w herbie nad gankiem jest łasica. Trochę posmutniała – bo myślała, że to może lew, ale zainteresowała się opowiedzianą historią i ucieszyła, że jej brat przed laty uratował tak ciekawy element dawnej historii domu. Dziękuję mojej rozmówczyni za miłą i interesującą rozmowę o domu w Poźrzadle i skomplikowanej historii naszej części Europy.

[tekst i współczesne zdjęcia pochodzą z 31 sierpnia 2017 r.]

WYKORZYSTANE MATERIAŁY I ŹRÓDŁA:


powrót do ==> ZABYTKI HERALDYKI SZLACHECKIEJ W POLSCE:
KUJAWSKO-POMORSKIE
 * LUBUSKIE * POMORSKIE * ZACHODNIOPOMORSKIE

SZTUKA HERALDYKA MONARCHIA ETYKIETA SZLACHTA CEREMONIAŁ (con. MMXVIII)