Przy drodze we wsi stoi prywatny dom, którego bryła i okoliczny starodrzew zdradzają dawną świetność tego miejsca. Foremna chociaż bardzo okaleczona bryła odznacza się XIX-wiecznym dworkowym kształtem. To jedyna tego typu budowla w okolicy. W tympanonie wieńczącym ryzalit budynku można dostrzec zdobienie żywo przypominające herb szlachecki.

Bliższa analiza historii miejsca i samego zdobienia pozwoliła na pozytywną weryfikację mojego przeczucia. To dawny dworek niemieckiej rodziny szlacheckiej von Zobeltitz. Obecni właściciele domu, jak wielu okolicznych mieszkańców, przybyli na te tereny po wojnie, dokładnie – w latach 50. XX wieku. Zastali dom w stanie częściowo spalonym i zrujnowanym. Postanowili go odbudować i wyremontować w ramach skromnych, powojennych możliwości, w warunkach powszechnego niedoboru. Wstawili nowe okna, zamurowali inne, przebudowali wejście. Zapytani o herb na tympanonie obecni właściciele opowiedzieli mi, że kiedy obejmowali budynek herb był ledwie widoczny, zamalowany. Wzbudził jednak zainteresowanie jednego z członków rodziny, który uznał, że to element ozdobny i że zasługuje na zachowanie. Oczyścił dekorację [widać, że już wówczas musiał być poważnie uszkodzony – szczegóły reliefu są zatarte] i pomalował ją na kontrastujący ze ścianami kolor. I tak pozostało do dzisiaj. Nikt z mieszkańców nie znał wcześniejszej historii budynku.





Fedor spędzał lato w rodzinnym majątku w Spiegelbergu, a okres zimowy – w Berlinie (dzieli je ok. 140 km). W międzyczasie wypuszczał się na długie objazdy po Europie oraz po świecie. Odwiedził Afrykę, Azję i Amerykę Łacińską. W podróży do Argentyny i Chile towarzyszył księciu Albertowi Wilhelmowi von Hohenzollern, admirałowi i głównodowodzącemu niemieckiej floty, bratu cesarza Wilhelma II oraz jego żonie Irene von Hessen-Darmstadt.

Jeszcze od czasów służby w wojsku interesował się książkami. Z czasem stał się zapalonym bibliofilem głównie za sprawą Eduarda Grisebacha (1845 – 1906) dyplomaty, pisarza, literaturoznawcy i bibliofila, którego spotkał w czasie z jednej z aukcji książek. Fedor założył dwa stowarzyszenia promujące kolekcjonowanie i wiedzę o “dobrych i pięknych książkach” – w Lipsku (1904 r.) i w Berlinie (1905 r.). W swoim dworze w Spiegelbergu zgromadził okazałą bibliotekę z wieloma rzadkimi pozycjami. Dwukrotnie wystawiał ją na sprzedaż – zapewne dla podratowania budżetu. Sprzedaż pierwszej zlecił w 1910 r. swojemu przyjacielowi, znanemu antykwariuszowi pochodzenia żydowskiego, Martinowi Breslauerowi. Katalog aukcji jego książek liczył aż 2990 pozycji. Wystawiona na sprzedaż w 1921 r. druga kolekcja została zakupiona przez państwo niemieckie i przekazana w ramach odszkodowania za zbrodnie niemieckie w belgijskim Leuven w czasie I wojny światowej. Kolekcja Fedora von Zobeltitz do dzisiaj jest częścią zbiorów Biblioteki Uniwersytetu w Leuven. Był współzałożycielem Towarzystwa Literackiego w Berlinie i Towarzystwa Bibliofilskiego w Weimarze.

Fedor von Zobeltitz zmarł w 1934 r. i został pochowany w Berlinie-Wilmersdorfie. Był dwukrotnie żonaty. Pozostawił dwoje dzieci. Syn, Heinz był malarzem i pisarzem. Wyemigrował do Argentyny, gdzie zmarł na raka dwa lata po śmierci ojca w 1936 r. W 1945 r. wydano w Buenos Aires jego książkę opisującą… dom rodzinny w Spiegelbergu. Córka – Hilde Stein-von Zobeltitz także była pisarką.





Przedwojenne zdjęcia siedziby Fedora von Zobeltitz w Spiegelbergu dowodzą, że dzisiejszy budynek w Poźrzadle to ledwie cień dawnego dworu. To smutna konsekwencja tragicznej wojny i brutalnego przecięcia historii tych ziem.


Obca na tych terenach rodzina, przesiedlona z innej części Polski uratowała przed ponad 70 laty szczątek dawnej historii swojej nowej małej ojczyzny, nieświadoma jego treści, ale przekonana o jego znaczeniu. Dzięki temu dom nadal stoi i kusi amatorów historii i heraldyki, by poznać jego ciekawą historię. Powiedziałem obecnej właścicielce dworu Fedora von Zobeltitz, że w herbie nad gankiem jest łasica. Trochę posmutniała – bo myślała, że to może lew, ale zainteresowała się opowiedzianą historią i ucieszyła, że jej brat przed laty uratował tak ciekawy element dawnej historii domu. Dziękuję mojej rozmówczyni za miłą i interesującą rozmowę o domu w Poźrzadle i skomplikowanej historii naszej części Europy.
[tekst i współczesne zdjęcia pochodzą z 31 sierpnia 2017 r.]
WYKORZYSTANE MATERIAŁY I ŹRÓDŁA:
- antikvarium.hu
- eBay.com
- IMDb.com
- Münchner Stadtmuseum
- Oststenberger Heimatbrief
- Oststenberger Heimatbrief online
- de.Wikipedia.org
- Zamki Lubuskie
powrót do ==> ZABYTKI HERALDYKI SZLACHECKIEJ W POLSCE:
KUJAWSKO-POMORSKIE * LUBUSKIE * POMORSKIE * ZACHODNIOPOMORSKIE